KnurówNewsy

List czytelnika –

Zapraszamy do lektury całego listu przysłanego przez naszego czytelnika :

 

Witam

Chciałem napisać o wstrząsie, który przeżyłem dziś rano. Nigdy do tej pory tak wyraźnie nie zauważałem tego zła, które dzieje się na Naszych oczach i przy Naszym cichym przyzwoleniu z Knurowem.

Wczoraj mieliśmy idealną okazję zostawić z żoną dzieci u teściów, więc nadarzyła się okazja, aby pójść na Knurowski targ na dłuższe zakupy. Zabiegany człowiek jak ja, który pracuje weekendami nie ma zbyt wielu okazji, aby pójść na targowisko i kupić za nieduże pieniądze coś ciekawego.

Od bielizny przez wszystkie części garderoby, owoce, warzywa itp po dziadka ze starociami na ręczniku. Na targu mogliśmy kupić wszystko. Po dłuższej wycieczce, każdy nawet uważający, że targ to obciach jednak mógł sobie coś kupić. Widywało się wiele młodych dziewczyn, które na targu kupowały te swoje ekstra ciuszki, aby wyglądać modnie i młodzieżowo. Wcale nie musiały zaopatrywać się w sieciówkach. Masa starszych ludzi też miała swoje stoiska na których można kupić te proste ubrania za małe pieniądze.

A dziś już takiego targu nie ma. Dziś jest pierwszym dniem w którym każdy może zobaczyć na własne oczy czym jest upadek.

Postaram się ciekawie napisać dalszą część, aby spróbować Wam uświadomić to jak teraz to wygląda. Zachęcam do zrewidowania tego co przeczytacie idąc na targ i zobaczenie tego na własne oczy. Proszę mi nie wierzyć w to co napiszę na słowo proszę iść i przekonać się samemu czy mówię prawdę czy nie.

Zbliżając się do targu jakoś dziwnie pusto wydawało mi się na ulicach, ale z początku nie zwracałem na to większej uwagi. Pierwszym dziwnym widokiem był fakt, że zamiast całej masy straganów przed targiem stoją tam samochody. Coś mi tam świta, że był jakiś temat w Knurowie o tym, aby zakazać handlu na tym parkingu, ale puściłem to mimo uszu. No cóż wydaje mi się, że jako tako wiem co dzieje się w Knurowie, ale dziś rzeczywistość powiedziała mi dobitnie, że sam się oszukuje. Bo tak właściwie nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak się stało.

Ale jakoś nie przeraziło mnie to pomyślałem sobie” mniejszy to może jest lepszy”. To jak bardzo się myliłem uwidoczniło się jak tylko weszliśmy na teren targu. Zaczęliśmy wizytę od części nowo wybudowanej. Lekkim szokiem okazał się fakt, że wielu z tych parkingowych handlarzy znajduje się tam. To jest taka część z lepszymi wyrobami niby tej części handlarzy, którzy zapewne płacą więcej za swe miejsca, ale jakoś im tam szło więc są w stanie udźwignąć te opłaty. Nie zauważyłem tam jakiś tłumów, bardziej ścisk tych miejsc powoduje brak miejsca do poruszania się. Samych ludzi nie ma tak naprawdę zbyt wielu. Jakoś zniechęcony tymi stoiskami chciałem bardziej znaleźć sobie bokserki. Nie wiem dlaczego te jeszcze normalnie wyglądające były wszędzie w rozmiarach XXXL, ale obchodząc cały targ zauważyłem ten trend. Udaliśmy sie na tą starą część targu i…

… i tam widać agonię tego miejsca. Ludzi jak na lekarstwo, nikt tam się nie uśmiecha. Większe zbiorowisko ludzi spotkaliśmy przy koszulkach za 10 zł, ale to najzwyklejszy szajs z jakimś nadrukiem niewiadomego pochodzenia. Kawałek dalej trafiliśmy na małe stoisko. Dość zaradny facet zagadywał każdego lekko zainteresowanego, a pomagał mu bardzo zamotany pan. Zamotany Pan bardzo się starał podbijał do Nas i informował, że inne rozmiary ma w samochodzie. Koszulki po 8 i 13 zł.

Zobaczyłem w tych ludziach tą tragedię, która się wydarzyła. Zaradny Pan mówił, że dziś promocja jeszcze w tamtym tygodniu sprzedawał po 29, a teraz za 13zł.Wow Ci ludzie, aż tak musieli zejść z ceny, aby konkurować całkiem fajnymi ciuchami z jakaś tandetą blisko nich. Tydzień temu zapewne handlował za bramą sprzedając kilka koszulek zarabiając na jednej 15 zł i szło wyżyć. Teraz jest zmuszony zejść do 13zł to ile na tym zarobi? Pewnie z 2 zł na sztuce, a więc nie do, że musi płacić za miejsce na targu więcej, to jeszcze nie jest w stanie zarobić tego samego. Z tygodnia na tydzień ich świat się rozsypał.

W wielu miejscach tej starej części widać tą walkę o klienta i desperację. Nasz targ został bezdusznie zamordowany. Pod pretekstem reklamówek, które się walają po okolicy w tygodniu czy czymś takim skazaliśmy wielu małych handlarzy na niebyt. Już dziadek z ręcznikiem i starociami nei zagości na targu, bo nie będzie go stać na opłaty. Wielu ludzi nie rozstawia tam stoisk, bo jak mają się nastać cały dzień, aby wypracować więcej dla targu niż dla siebie to przestało mieć sens.

Żona kupiła sobie jakieś 2 koszulki u tych sympatycznych ludzi dla mnie niestety nie było rozmiarów, więc poszliśmy poszukać innych stoisk. No i niestety ciężko o takie. Niby coś tam zalega na tych stoiskach, ale ciężko wybrać coś fajnego dla siebie.

Nastąpiło ściśnięcie wielu asortymentów co zabiło konkurencję prawie z miejsca. Mało kto oferuje to co konkurencja, raczej każdy swoje. Truskawki są najlepszym przykładem. Przy jednym stoisku byłą wielka kolejka i jakiś gość biegał ciągle z nowymi koszykami, ale nie miałem zielonego pojęcia co tam się kupuje. Czy tam są ładne czy tanie? Nikt nie spojrzał co dostaje, bo jakaś babka tylko na szybko dawała jakieś resztki kolejnemu w kolejce ten płacił i odchodził. Tam ciągle było max 10 koszyczków i ci ludzi nie wybierali tylko dostawali towar i nara. Nie chciało mi się stać, więc postanowiłem kupić u innych. Ceny od 2zł do 4.5 zł, ale wszystkie truskawki takie same. Stare ciemne nadgniłe pomieszane ze świeżymi. Przy stoiskach, gdzie można sobie obejrzeć te truskawki kolejek brak, bo wielu ludzi zobaczyło jakość tych truskawek i odchodziło. Byc może kusili się na te stoisko, gdzie popularność była widoczna i pomyśleli, a tam pewnie mają ładne. Nie zdążyli ocenić, a dostali koszyk do ręki i tyle. Nie mam zielonego pojęcia jaka była jakość tych truskawek, ale może ktoś kto tam kupił się wypowie. Jeżeli to były takie same pomieszane stare i nowe to wszyscy dali się złapać na socjotechnikę. Jeżeli tam były faktycznie ładne to dziwne, że tylko jeden handlarz ma porządny towar.

W nowocześniejszej części targu można spotkać te popularne stoiska, ale i one straciły na atrakcyjności, gdy przeniosły się z jednej części do drugiej. Ale widać, że te kolejki do nich są dużo mniejsze niż były.

Parking targowy to teraz płatny parking, gdzie ktoś bije dobry biznes z niczego. Przed chwilą nie było tu nic oprócz masy sprzedawców, a teraz jednym zakazem zrobił się biznes samochodowy. Odbyło się to kosztem wielu ludzi, całego targu i co najsmutniejsze całego miasta. Nie znajdując truskawek na targu udaliśmy się na Nasz pseudo rynek, ale tam też nic nie znaleźliśmy. Weszliśmy do jednego sklepu, ale rzucił nam się widok spleśniałych owoców w koszyku. Kurczę nie chce robić złej reklamy sklepu to przemilczę nazwę.

Bardziej skłonny jestem zadać pytanie dlaczego tak jest?

Być może jakiś cwaniaczek oszczędza na tym na czym może i to jest złe. Zaakceptujemy wtedy jego upadek, bo jak sprzedawał nieświeże to ma co chciał. Kilka osób straci pracę jak sklep upadnie, ale będą współwinni tego co się działo i machniemy na nich ręką. Jeżeli to cwaniaczek to faktycznie jego średnio szkoda.

Ale jest druga strona medalu. Co jeżeli on jest do tego zmuszony?

Nie jest w stanie utrzymać tego sklepu i oszczędza jak może, aby z czegoś po prostu żyć. Jeżeli jest tak to ja nie potrafię potępić tego człowieka, bo żal mi tych ludzi strasznie. Nie kupie u nich spleśniałego jedzenia, ale zastanawiam się czy możemy pomóc.

Takich sklepów jest wiele, nie potrafią konkurować ze sklepami to tną koszty na całego. Idąc przez pół miasta zauważyłem także, że miasto się wyludniło. Ten targ przyciągał ludzi i zawsze było ich pełno. Teraz nie ma ich prawie wcale. Każdy już woli jechać do marketu niż pójść na taki właśnie targ, bo zrobił się po prostu nędzny. Za kilka miesięcy tam już prawie nikt nie będzie przychodził i wtedy postawią tam market. Najlepsza lokalizacja chyba w mieście na np. Kaufland.

Idąc przez miasto zauważyłem, że już nie ma Solarium przy rynku, Sklepu RTV na rynku, Video worldu. Nie abym korzystał z tych miejsc, ale to jednak smutne, że te prywatne małe sklepiki czy punkty usług upadają po kolei.

Chcieliśmy odsapnąć na ławce w cieniu i troszkę się jej naszukaliśmy. Trochę smutno, że aby zgasić papierosa musiałem wstać i dojść do jednynego śmietnika na 3 ławki, bo zrozumiałem dlaczego tyle kipów leży na około. Ludziom się nie chce i tam nie chce nikogo oceniać sam przyznam się bez bicia czasem wywalę ten niedopałek na ziemię, ale skoro nie ma śmietników to efekt jest właśnie taki.

Mijaliśmy 2 place zabaw. W sumie to na jednym była 5 tka dzieci z dwójką rodziców, a drugi był pusty. Dzisiejsze upały nie nastrajają na siedzenie w takich miejscach, bo w sumie wszystkie są w pełnym słońcu. Nabudowali nam jakieś klatki dla dzieci na miejscu starych placów zabaw, gdzie moje dzieci średnio chcą tam przebywać, bo jakoś ciasno na nich. Tych atrakcji jest zaledwie kilka i aktywne dzieci zaraz się tym znudzą. Stary plac zabaw przy UM był zdecydowanie lepszy. Miał swój klimat ciszy i spokoju, a teraz mamy masę pustego złomu z siłowni z której mało kto korzysta i mały placyk w pełnym słońcu za siatką.

Nasz miasto po prostu umiera na całej linii i trzeba sobie to zacząć uświadamiać. Polecam przejść się po Knurowie i przekonać się na własne oczy. Wcale nie musicie się ze mną zgadzać wystarczy, że to sprawdzicie.

Bardzo źle się dzieje w mieście, gdy od modernizacji targowiska spełniają się czarne scenariusze. Nie było zbyt wiele osób, które mówiły o tym, że modernizacja starego to upadek dla tego miejsca. Możemy zacząć chodzić masowo do lokalnych sklepów czy na targ i tak wspomóc ten ośrodek, który był bardzo pozytywnie odbierany w regionie. Ale nie wiem czy w tej chwili już jesteśmy tylko takim zachowaniem coś zmienić. Coraz więcej głosów pojawia się, że w Naszym mieście źle się dzieje, ale je ignorujemy. Może najprościej będzie Nam spojrzeć lekko zboku na to jak to wygląda i uświadomić sobie, że coś tu nie gra jeszcze niedawno było tu lepiej.

Pozdrawiam

O.P

11201140_909822135737672_6446772080675554107_o

2 komentarze do “List czytelnika –

  • Zaskoczyłeś mnie koleś pisząc że: „Idąc przez miasto zauważyłem, że już nie ma Solarium przy rynku” hmm rynku? czy chodzi ci o dawne stare targowisko przy OSP? Bo ja o Rynku w Knurowie nic nie słyszałem, słyszałem że nowe centrum Knurowa będzie przy SP9 w pobliżu kościoła na osiedlu.
    Co do targowiska nie było i nie ma sensu tam chodzić, jeden powód to głupieli z cenami, mieli wyższe niż w pobliskich sklepach, wciskali kit by tylko sprzedać. Często z tego „ręcznika” to były rzeczy wyrzucane na śmietnik, zbierali, naprawiali, czyścili i wciskali oszczędnym, (a oszczedny dwa razy kupuje) a i na kieszonkowców tam można się było nadziać. Dobrze że coś tam robią i budują, znikają brzydkie budki, przystanek autobusowy też mają wyremontować.

Możliwość komentowania została wyłączona.