Niedzielne popołudnie – 23 września 2018 roku – w Domu Kultury przy ul. Górniczej 1 w Knurowie-Szczygłowicach było pełne smaków, aromatycznych oparów i skocznej, biesiadnej muzyki oraz kabaretowej rozrywki.
Tego dnia smakosze, amatorzy i wytrawni znawcy kuchni mieli niebywałą okazję spróbować śląskich dań serwowanych przez rodowitego Ślązaka – Remigiusza Rączkę.
Znany i ceniony mistrz śląskiej kuchni przyjechał do Knurowa z Wodzisławia Śląskiego, z którego pochodzi. Tam też dzięki wsparciu rodziny, przyjaciół i życzliwych mu osób, w lutym 2013 roku zrealizował swoje największe marzenie – otworzył restaurację „ Rączka gotuje”. Gastronomią zajmuje się od lat 90 ubiegłego wieku, co w 2008 roku zaowocowało autorskim programem telewizyjnym pod tym samym tytułem co nazwa restauracji – „ Rączka gotuje”.
Restaurator przy specjalnie przygotowanym stole usytuowanym na samym środku sceny Domu Kultury w Knurowie-Szczygłowicach przygotował na oczach widzów trzy daniowy „babciny obiad”. Menu degustacyjne dedykował każdej osobie, która znajdowała się na widowni. Najpierw zaserwował bardzo smaczną zupę grzybową z makaronem, następnie garnuszek górniczy czyli przekładaniec wieprzowo-wołowy, a na deser przygotował serowe pączusie ( kreple) posypane pudrem.
W czasie pichcenia „babcinego obiadu” rozchodził się miły bukiet zapachowy po całym pomieszczeniu, który łaskotał kubki smakowe i tym samym silnie pobudzał apetyt smakoszy dobrego jedzenia.
Mistrz oprócz tego, że potrafi wyśmienicie przyrządzać smakołyki to posiada również dar pięknego wysławiania się po polsku, jak i w gwarze śląskiej, na dodatek w bardzo żartobliwym tonie.
Za każdym razem, gdy Remigiusz prezentował swoje znakomite walory językowe, na scenie pojawiał się także Marek Malarz, pseudonim Biesiadny. Konferansjer Biesiadny współpracujący z radiem Silesia 96,2 płynnie potrafił wtórować – z wielką swadą i humorem – gościowi z Wodzisławia Śląskiego. Obaj panowie doskonale współgrali ze sobą, tworząc humorystyczny i wspierający się tandem, który przy okazji wywoływał salwę śmiechu na sali.
Kolejnym ciekawym elementem imprezy był akcent muzyczny.
Jako pierwsza na estradzie pojawiła się grupa muzyczno-kabaretowa „ Wesoły Masorz”. Zespół z dużym doświadczeniem, który nie tylko znakomicie wykonał autorskie, rytmiczne utwory, ale miał bardzo dobry kontakt z publicznością i razem z nią zaśpiewał znane biesiadne piosenki oraz wszystko to otoczył niesamowitym śląskim humorem. Tematyka piosenek dotyczy śląska, życia codziennego, tradycji, wspomnień, choć nie brak też piosenek o miłości, Bardzo często ich linie melodyczne są puszczanie w radiu Silesia i telewizji TVS. Zespół „Wesoły Masorz” występuje w składzie 3-osobowym, do którego należy: Grzegorz Grzywocz – lider i założyciel zespołu, wokalista, autor tekstów, satyryk, konferansjer oraz Łukasz Jakubowski – kompozytor, muzyk, wokalista i aranżer, autor muzyki, odpowiedzialny za realizację, nagłośnienie, a także Aleksandra Michalska- wokalistka, tancerka, animatorka, która dodaje zespołowi uroku na estradzie i dba o dobre relacje. Do najbardziej znanych przebojów grupy należą m.in.: Monika, Szuru-buru, Dlatego uśmiychej się, Całuj zawsze mnie, Na moim Śląsku, Nowe życie. Ocean szczęścia. Wszystkie te utwory i wiele innych zaśpiewali dla knurowskiej widowni w niedzielne popołudnie, okraszając swój występ nutką dobrego humoru.
W bloku muzycznym wystąpił również rybnicki zespół „ A to my” czyli Grzegorz, pochodzący ze Szczygłowic i Natalia. Duet „ A to my” to profesjonalny zespół muzyczny z dwudziestoletnim doświadczeniem. Zespół znany i lubiany przez słuchaczy radia Silesia 96.2 i widzów telewizji TVS, gdzie prezentowane są ich wszystkie utwory. Główny repertuar grupy to disco polo, muzyka pop, przeboje zagraniczne, które wykonują na wysokiej klasie sprzęcie. Podczas występu w Szczygłowicach zaprezentowali między innymi takie szlagiery jak: Jeden letni dzień, Życia rejs, Jak w raju ,Hiszpańska noc bez końca oraz wyśpiewali premierową piosenkę specjalnie napisaną na cześć radia Silesia. W przerwach między utworami wokalista Grzegorz zamieniał się w kabareciarza i rozbawiał do łez zgromadzoną widownię.
Gotowanie na żywo, pałaszowanie smacznych kąsków i nastrojowa muzyka z pierwszych list przebojów radia Silesia i TVS znakomicie ze sobą harmonizują. To fenomenalne połączenie jest czystą przyjemnością dla podniebienia i duszy dla każdego, kto choć w części posiada wrażliwą, romantyczną naturę.
Uznany i powszechnie rozpoznawalny restaurator – Remigiusz Rączka był pozytywnie zaskoczony z tak licznej frekwencji, zwłaszcza z przyjazdu fanów z Częstochowy. A widzowie niesamowicie zachwyceni, że mogli na żywo zobaczyć sławnego kucharza i oczywiście co najważniejsze – skosztować jego smakowitych dań.
Jak można było się spodziewać serwowane menu przez mistrza sztuki kulinarnej ogromnie przypadło wszystkim koneserom kuchni regionalnej do gustu. Bo jego wariacje na talerzu są proste w wykonaniu, niedrogie, z dobrych, świeżych produktów i oczywiście do tego bardzo smaczne i pożywne.
Remigiusz Rączka jest sympatyczny, wesoły i do tego bardzo miły do ludzi, dlatego każdy kto zechciał uwiecznić swoją podobiznę u jego boku bez żadnego sprzeciwu mógł to zrobić.
W trakcie pokazu kulinarnego, w głównym holu Domu Kultury można było również zakupić dwie wydane przez Remigiusza książki kucharskie z jego przepisami, w cenie 40,00 zł każda. Warto było pokusić się na zakup tych książek, ponieważ znajdowały się w nich potrawy, które wyśmienity kuchmistrz przygotowywał w trakcie imprezy.
Spodziewamy się, że niebawem w nasze skromne progi knurowskie znów niebawem zawita znakomity specjalista kuchni śląskiej czyli Remigiusz Rączka i zaserwuje nam coś smacznego i niesamowitego. Czekamy z niecierpliwością.
Relacja: Agnieszka Łyko









