Trzech górników zostało poparzonych, po tym jak po godzinie 11,  zapalił się metan w ornontowickiej kopalni Budryk należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

  Informowaliśmy na naszym fanpage, że w stronę Budryka, kierują się dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

  Jeden z nich odleciał bez pacjenta na pokładzie.

   Pozostali poszkodowani, którzy najprawdopodobniej doznali niegroźnych poparzeń zostali skierowani do pobliskich szpitali.

   Do wypadku doszło 1200 metrów pod ziemią na ścianie Cz-2. Wydobycie w sąsiedniej ścianie zostało wstrzymane, a załoga wycofana. – czytamy na rmf24.pl