Okiem zwykłego mieszkańca / felieton Ariela /

0
396

Okiem zwykłego mieszkańca
/ felieton Ariela /

Chyba już w każdym mieście w godzinach szczytu ciężko przenieść się sprawnie z miejsca na miejsce samochodem. Tracimy przez to dużo czasu, zdrowia oraz pieniędzy. Obecnie ceny paliw poszybowały na tyle w górę, że zaczynamy się zastanawiać czy wszędzie musimy poruszać się własnym autem. Do tego nasze drogi szybko się zużywają i a co za tym idzie, często należy je remontować, a to obciąża budżet gminy, powiatu czy województwa – w zależności do kogo droga przynależy. Warto także wspomnieć o ekologii, a dokładniej o emisji szkodliwych substancji do powietrza. Owszem, normy co do spalin są zaostrzane, ale samochodów na naszych ulicach przybywa. Jest alternatywa, z której jednak nie chcemy korzystać – mianowicie myślę o komunikacji publicznej.
 
Moim zdaniem nasze miasto jest całkiem nieźle skomunikowane – posiadamy 11 połączeń autobusowych – przez Knurów przebiegają linie autobusowe ZTM o numerach: 8, 47, 58, 120, 194, 194N, 195, 236, 636, 648 oraz 710. Czy to wystarczająca liczba połączeń dla mieszkańców Knurowa? Ile ludzi – tyle opinii. Z Knurowa możemy dojechać do Czerwionki-Leszczyn, Gliwic, Pilchowic, Wilczy, Zabrza czy Katowic. Brakuje przede wszystkim połączenia do Rybnika, jeszcze do niedawna takowe było realizowane przez MZK Jastrzębie-Zdrój – linia 311C łączyła Szczygłowice z Rybnikiem, ale zostało skrócone do odcinka Kopalnia Dębieńsko – Dworzec Autobusowy w Rybniku. Są dwie opcje dostania się do Rybnika z Knurowa: pierwsza to podróż do Gliwic, a tam przesiadka do prywatnego przewoźnika, który oferuje połączenie do Rybnika. Druga opcja to dojazd do Czerwionki-Leszczyn i przesiadka na wspomnianą linię 311C. Jest jeszcze możliwość podróży pociągiem, ale tylko w weekendy i to w godzinach porannych więc nie biorę tej opcji pod uwagę. Nie są to zbyt komfortowe opcje – zwłaszcza jeśli chodzi o czas i pieniądze. Należy dodać, że Rybnik nie należy do strefy ZTM i jeżeli podejmiemy się podróży do tego miasta, jesteśmy zmuszeni zakupić bilety u dwóch różnych przewoźników.
 
W tym roku pojawiło się światełko w tunelu – na początku roku pojawiła się w mediach informacja, że linia nr 14 należąca do ZTZ Rybnik planuje wydłużyć kursowanie aż do Knurowa. Odbyło się w tej sprawie nawet spotkanie gmin z Metropolią, która odpowiada za komunikację publiczną w Knurowie. Próbowałem się nawet dowiedzieć, czy zostały poczynione jakieś postępy w tej sprawie, lecz do czasu, kiedy pisałem swój felieton nie otrzymałem odpowiedzi. W maju tego roku w Knurowie swoją testową jazdę odbył autobus firmy Eurozebra bardziej znana jako Śląskie Linie Autobusowe – przedstawiciele tej firmy planowali uruchomienie połączenia autobusowego pomiędzy Knurowem a Rybnikiem. Ba, tutaj plany były bardziej dalekosiężne, ponieważ wstępnie przygotowano nawet trasę przejazdu oraz rozkład jazdy – plan przewidywał uruchomienie 14 kursów w dni robocze oraz 8 kursów w dni wolne. W Knurowie miały być obsługiwane 3 przystanki: „Knurów Centrum Przesiadkowe – Szpitalna”, „Krywałd Michalskiego” oraz „Szczygłowice Centrum Przesiadkowe”. W tym przypadku udało mi się skontaktować z prezesem firmy Eurozebra, Panem Peterem Jančovičem, który poinformował mnie, że na pierwszym spotkaniu z władzami miasta, gmina Knurów wyraziła zainteresowanie całą inwestycją, a magistrat złożył nawet deklarację prezesowi ŚLA, że zorganizuje kolejne spotkanie tym razem z przedstawicielami Zarządu Transportu Metropolitalnego oraz gminą Pilchowice, która także jest częścią całego projektu. Mam nadzieję, że do takiego spotkania dojdzie i poznamy wkrótce więcej szczegółów. Należy jednak pamiętać, że zorganizowanie połączenia Knurów – Rybnik to nie tylko kwestia zatrudnienia kierowców czy zapewnienie taboru, ale istotnym problemem jest honorowanie biletów ZTM-u w Rybniku, który do Metropolii nie należy. Póki co, od majowych rewelacji dotyczących komunikacji publicznej można sobie jasno powiedzieć, że autobus z Knurowa do Rybnika utknął w martwym punkcie i oby ten stan rzeczy szybko się zmienił.
W maju w mediach przewinęła się informacja o możliwej korekcie trasy autobusu linii 159 – obecnie kursuje on na odcinku „Leboszowice Las” – „Nieborowice Łuże” – „Żernica Skrzyżowanie”. Z propozycją wydłużenia połączenia do Knurowa wystąpiła do Zarządu Transportu Metropolitalnego gmina Pilchowice. Linia nr 159 miała według planu kończyć i rozpoczynać powrotny kurs na przystanku „Knurów Centrum Przesiadkowe – Szpitalna”. Z racji, że podobnie jak w przypadku autobusu relacji Knurów-Rybnik, także o połączeniu Knurów-Żernica zrobiło się cicho, postanowiłem dopytać się u źródła: co dalej z tym tematem? Odpowiedź, którą otrzymałem od Zastępcy Naczelnika Wydziału Organizacji Przewozów z ZTM-u Pana Grzegorza Rutkowskiego wcale mnie nie zaskoczyła. Gmina Pilchowice, owszem rozważała wydłużenie trasy do Knurowa, ale na tym sprawa się zatrzymała – według Pana Rutkowskiego – ZTM jak dotąd nie otrzymał dalszych informacji ani wniosków w tym temacie ze strony zainteresowanych gmin. Warto dodać jako ciekawostkę, że w przeszłości linia nr 236 obecnie kursująca na trasie Knurów – Leboszowice jeździła ze Szczygłowic do Żernicy, a kiedyś był pomysł wydłużenia tej linii do Sośnicowic, ale pomysł umarł gdzieś na biurkach urzędników KZK-GOPu…
 
Jest jednak dobra informacja, bo tak tylko narzekam i przekazuje same złe informacje. Będzie nowe połączenie autobusowe z naszego miasta! Jak dobrze wiecie, w kwietniu tego roku podjęto w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii decyzję o wcześniejszym uruchomieniu nowych, metropolitalnych połączeń autobusowych. Pierwsze sześć linii wyjechało na ulice Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii 8 maja. Kolejne 25 połączeń miało być uruchamianych w następnych kwartałach tego roku – wśród nich miała być linia, która obejmie swoimi przejazdami Knurów. Tak będzie, ale z pewnym opóźnieniem. Według zapewnień Pana Grzegorza Rutkowskiego z ZTM-u, linia metropolitalna M105 relacji „Pyskowice Szpitalna – „Szczygłowice Centrum Przesiadkowe” zostanie uruchomiona w pierwszym kwartale 2022 roku. Pojawiają się obawy, że nowe połączenie zastąpi linię nr 710, ale na tę chwilę nie ma takiego pomysłu. Ma dojść rzecz jasna do zmian w rozkładach jazdy istniejących połączeń Knurowa z Gliwicami, Gliwic z Pyskowicami oraz liniami wewnętrznymi miasta Gliwice tak, aby skomunikowanie wszystkich autobusów było sprawniejsze.
 
Innym problemem komunikacyjnym w Knurowie to brak połączenia bezpośredniego z gliwicką częścią KSSE. Osoby nie posiadające samochodu, mają do wykonania nie małą podróż z przesiadkami aby dotrzeć do pracy. Linie łączące Knurów z Gliwicami zapewniają transport do centrum Gliwic, a tam należy przesiąść się do sześciu możliwych autobusów (57, 186, 259, 280, 692, 699) aby dojechać do strefy ekonomicznej. Jeszcze przed powstaniem ZTM-u trwały rozmowy Gminy Knurów z przedstawicielami KZK-GOP i nawet była wstępna zgoda na uruchomienie bezpośredniej linii autobusowej z Knurowa do strefy ekonomicznej w Gliwicach. Dlaczego nigdy nie sfinalizowano tego pomysłu? Władze Gliwic, gdzie większość przystanków na trasie należy właśnie do tego miasta, poparło pomysł, ale pod warunkiem, że za obsługę gliwickich przystanków koszt poniosłaby Gmina Knurów. Z moich informacji wynika, że ZTM chce powrócić do tego tematu i stworzyć takie połączenie. Nie pytajcie proszę kiedy to nastąpi, bo to zapewne melodia przyszłości i nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie…
Co z pozostałymi połączeniami w Knurowie? 8 i 58 to linie okrężne, które dają alternatywę podróżującym z Knurowa i Gliwic, zwłaszcza w godzinach szczytu, gdzie główne linie w postaci 194, 648 i 710 stoją w korkach na Drodze Krajowej 78. Czas przejazdu może i jest dłuższy, ale omijają korki i jazda jest płynna. W mojej ocenie trochę irytujące są warianty trasy 8 i 58, ponieważ te autobusy mogłyby zostać liniami „normalnymi” z wariantami trasy dojazd – powrót, mianowicie: linia 8 jeździłaby na odcinku „Gliwice Lipowa” przez Bojków do „Knurów Centrum Przesiadkowe – Szpitalna” i odwrotnie mogłaby wracać. Analogicznie linia 58 jeździłaby z „Gliwice Lipowa” przez Gierałtowice do „Knurów Centrum Przesiadkowe – Szpitalna” i powrót tą samą trasą. Ułatwiłoby to przemieszczanie się mieszkańcom Bojkowa, którzy często robią zakupy na knurowskim targowisku. Ten pomysł tyczy się głównie linii nr 8, która zwłaszcza w weekendy wykonuje swoje kursy głównie popołudniami. W przeszłości podobną trasę jak „8” miała linia nr 207, którą słabo pamiętam, ale wiem, że istniała – dzisiaj ten autobus kursuje w relacji Pyskowice-Toszek.
Warto dodać, że w dni wolne od pracy komunikacją miejską nie dostaniemy już się do Leboszowic, Pilchowic czy w rejony Wojska Polskiego II (ulice Ułanów i 26 stycznia). Linia 236 nie kursuje, 120 tylko dwa razy dojeżdża do Katowic, a pozostałe kursy kończą się na Halembie, zaś 710 w weekendy jeździ standardową trasą przez ulicę Kosmonautów.
Więc jak to jest z jakością komunikacji zbiorowej? Wiadomo – ilu użytkowników – tyle opinii. Jedni powiedzą, że cena jest nieadekwatna do świadczonej usługi, inni stwierdzą, że nie ma co narzekać. Jak Wy oceniacie komunikacją publiczną funkcjonującą w Knurowie? Jest wystarczająca? A może narzekacie na słabą liczbę połączeń w weekendy? Pewnie pojawią się głosy o konieczności stworzenia darmowych połączeń, ale należy pamiętać, że „darmowe” są one tylko z nazwy…
 
To był felieton „Okiem zwykłego mieszkańca”. Bo jestem zwykłym mieszkańcem Knurowa.
Pozdrawiam, Ariel Wojdowski