Okiem zwykłego mieszkańca / felieton Ariela /

0
236

Okiem zwykłego mieszkańca
/ felieton Ariela /

Od kiedy rozpocząłem publikować swoje felietony na Platformie Informacyjnej IKNW – IKnurow.pl od czasu do czasu piszą do mnie osoby, aby poruszyć ten, albo inny temat. Jest to bardzo miłe i wiem, że moje wpisy są chętnie czytane oraz Czytelnicy ufają mojej osobie. Wydaje mi się, że poruszam tematy, o których się dyskutuje w naszej lokalnej społeczności. W zeszłym tygodniu odezwała się do mnie pewna osoba, która poprosiła mnie o zwrócenie uwagi na sprawę: mobbingu w pracy. Trochę się wahałem nad poruszeniem tego zjawiska, temat jest grząski i każde źle dobrane słowo może zostać nieodpowiednio odebrane. Postanowiłem jednak podjąć rękawice i dzisiejszy wpis będzie o nękaniu w pracy – wielce prawdopodobne, że część z nas doświadczyła tego procederu w swojej karierze zawodowej, ale nie miało takiej świadomości.

Praca, wykonywana w trudnych, niesprzyjających warunkach, jest mało efektywna, męcząca, stresująca. Jeżeli na myśl o poniedziałku czujesz niepokój, a zachowanie szefa lub współpracowników denerwuje Cię i wprawia w konsternację, zastanów się, czy atmosfera panująca w firmie jest zdrowa. Mobbing w miejscu pracy w ostatnich latach stał się niestety popularnym zjawiskiem, ale nadal nie wszyscy wiedzą, jak go rozpoznać. Nie każdy ma możliwość pracować w przyjaznej atmosferze życzliwości i zrozumienia. Niektórzy trafiają pod zwierzchnictwo pracowników, którzy nie nadają się na to stanowisko, które piastują. Międzynarodowa Organizacja Pracy definiuje mobbing jako obraźliwe i mściwe zachowanie, wyrażające się poprzez okrutne, złośliwe lub upokarzające usiłowania zaszkodzenia jednostce lub grupie pracowników, którzy stają się przedmiotem psychicznego dręczenia. Mobbing zawiera w sobie bezustanne, negatywne uwagi lub krytykę, izolowanie osoby od kontaktów społecznych, plotkowanie lub rozpowszechnianie fałszywych informacji.

Przejawy mobbingu są zróżnicowane. Ciągłe, nieuzasadnione krytykowanie wykonanej pracy, reagowanie krzykiem na wypowiedź pracownika, utrudnianie wypowiedzi, ośmieszanie i krytykowanie na forum pracownika lub zespołu, przydzielanie bezsensownych zadań, ignorowanie pracownika, przydzielanie zadań niedostosowanych do możliwości i kompetencji zawodnika – to tylko część przejawów mobbingu. Pokazują one całe spektrum różnych bezprawnych działań, które może podejmować nasz przełożony, współpracownik lub (rzadziej) podwładny. Niepożądane zachowania i działania mogą następować przy codziennej komunikacji, codziennych czynnościach zawodowych.

Jeśli czytając ten tekst, zauważasz przejawy mobbingu w swoim otoczeniu, ważne jest, abyś przyjrzał się swojej postawie – czy te zachowania budzą Twój sprzeciw? Czy masz możliwość wesprzeć w jakiś sposób ofiarę? Czy masz możliwość wpłynąć na osobę dokonującą mobbingu? A może w przeszłości sam wywierałeś przemoc lub akceptowałeś ją u swoich współpracowników? Nękanie w pracy może mieć długotrwały charakter, ze względu na brak naszej reakcji – wówczas nie angażujemy się w żaden sposób, ponieważ obawiamy się, że sami będziemy ofiarą. Czasami specjalnie nie chcemy zauważać zjawiska, bo tak nam jest wygodniej. Wtedy jednak stajemy się współwinni, bo zwykle winna nie jest jedna osoba, ale cały system, do którego należymy.

Sam w przeszłości byłem ofiarą nękania w pracy. Każda moja wykonana praca czy inicjatywa, była podważana, a przełożony potrafił w sposób ironiczny poniżyć moją osobę i działania przy innych współpracownikach. Sytuacja potrafiła się powtarzać wielokrotnie co spowodowało u mnie obniżoną energię, wydawało mi się, że jestem nieudacznikiem, stawałem się introwertykiem w pracy. Potem doszły bóle żołądka każdego dnia, kiedy musiałem rozpocząć zmianę i nerwowo wyczekiwałem jej końca. Nie miałem świadomości, że to co się dzieje jest niezgodne z prawem – byłem na początku swojej kariery zawodowej, więc uważałem, że tak musi być i muszę to przetrwać. Nie wiedziałem, gdzie szukać pomocy, komu mogę o tym powiedzieć – nikomu nie ufałem. Postanowiłem uciec od problemu i zwolniłem się. Dzisiaj wiem, że mogłem to rozegrać zupełnie inaczej.

Osoby, które właśnie na tym etapie mojego felietonu uświadomiły sobie, że są ofiarami mobbingu w pracy pewnie zastanawiają się co mogą zrobić? Nie wstydźmy się skorzystać z pomocy psychologa lub terapeuty, albo chociażby zwrócić się o pomoc do osoby z bliskiego otoczenia – mobbing nie jest powodem do wstydu – jest poważnym problemem i łamaniem prawa. Sama ucieczka na zasadzie zmiany pracy nie rozwiąże sytuacji – nam może pomoże, ale narazimy innych, że staną się kolejnymi ofiarami nękania. W miarę możliwości należy zebrać dowody w postaci zdjęć, nagrań audio albo video. Mogą się one przydać np. w sądzie, ale może też pomóc w psychologicznym procesie uzdrowienia. Często w pierwszej kolejności szukamy pomocy u pracodawcy, ale zazwyczaj kończy się to tak, że sprawa jest zamiatana pod dywan i mamy wrażenie, że jest przyzwolenie na taki proceder. Jeśli pracodawca nie potrafi zapobiec aktom mobbingu, bądź jeżeli to on sam jest mobberem, pomocy warto szukać w działającym na terenie zakładu związku zawodowym oraz Państwowej Inspekcji Pracy. Istnieją także różne fundacje i stowarzyszenia pozarządowe, które zajmują się sprawami mobbingowymi. Są to m.in. Krajowe Stowarzyszenie Antymobbingowe, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Antymobbingowe OSA, Fundacja JustBetter czy Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego. Instytucje te oprócz wsparcia, często oferują również bezpłatną pomoc prawną. Akty nękania, można również zgłaszać na policji i prokuraturze w formie zawiadomienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa. Istnieje także możliwość bezpośredniego zgłoszenia się, ze swoim problemem do sądu pracy, który może wyciągnąć konsekwencje wobec mobbera i przyznać ofierze odszkodowanie – w tej sytuacji należy jednak zebrać niezbite dowody i udowodnić długotrwałe nękanie.

Należy sobie uświadomić, że jeśli mobbing w pracy dotyczy bezpośrednio Ciebie, to wiedz, że to nie jest Twoja wina i potrzebujesz pomocy oraz mobilizacji, aby podjąć odpowiednie działanie. O takich sprawach trzeba rozmawiać. W trosce o swoje zdrowie powinno się rozmawiać o tym, co przeżywasz. Im bardziej ukrywasz w sobie swoje emocje, tym większa psychiczna dewastacja dokonuje się w Tobie. Nie powinno się bać utraty zatrudnienia. Prawo jest po Twojej stronie! Twój pierwszy krok, Twoja pierwsza reakcja może spowodować, że więcej osób zgłosi się z takim samym problemem i okaże się, że wspólnymi siłami możecie przezwyciężyć ten proceder.

Jak reagować na mobbing? Natychmiast. Jeśli tylko pewne zachowania budzą nasze wątpliwości, czujemy się potraktowani niesprawiedliwie, nie zostawiajmy spraw samym sobie. Sytuacja sama się nie naprawi. Przyznanie się, że jesteśmy ofiarą mobbingu, nie jest naszą kapitulacją zawodową. Jest naszą cywilną odwagą. Pamiętajmy o tym i reagujmy. Mobbing zwykle nie ma charakteru otwartej, jawnej agresji. Atak na ofiarę przybiera często formę manipulacji psychicznej przy zachowaniu pozorów poprawności. Jeżeli jesteś pewny, że to mobbing, nie zwlekaj. Mów o tym głośno. Powiedz swojej rodzinie, znajomym, współpracownikom i przełożonym. Najlepsze dla mobbera, a najgorsze dla ofiary jest milczenie.

To był felieton „Okiem zwykłego mieszkańca”. Bo jestem zwykłym mieszkańcem Knurowa.
Pozdrawiam, Ariel Wojdowski

Fot. Shutterstock