Przypadkowo przemierzając nasze miejskie ścieżki,  natknęliśmy się w jednym z przybytków kultury na… hobby naszej koleżanki.

  Daria Bieniek – na co dzień pracująca w sekretariacie knurowskiego Domu Kultury w Szczygłowicach, zajmuje się z ogromną pasją, przyjemnością i wręcz fantastycznymi efektami – jak sama mówi: „zabawą z kroszonkami”.

 

 

 

  Zabawę z kroszonkami, zaczęłam jak dobrze pamiętam jako 10 letnia dziewczynka. Jak zbliżała się wielkanoc to obserwowałam dziadka, do teraz mam jedno jajko po dziadku z 1980 roku. Zrobiła się z tego taka rodzinna tradycja bo razem ze mną kroszonki robi moja mama. Jajka farbujemy w łupinach z cebuli lub z orzecha. Na takim już ugotowanym i zafarbowanym jajku ołówkiem szkicuję wzór, a później nożykiem modelarskim wydrapuję go.

     Gdy zbliża się wielkanoc przygotowujemy kroszonki, a w lany poniedziałek każdy pan który przyjedzie polać nas woda może sobie wybrać jakie jajko chce. Są tacy weterani którzy od samego początku zbierają te nasze jajka.

Fajnie jest jak możemy porównać jak te nasze kroszonki wyglądały 20 lat temu a jak teraz. – mówi Daria

  Co najfajniejsze 🙂 to nie jedyna pasja Darii. Ale o tym postaramy się Wam napisać kolejnym razem.

ps. a może uda nam się zrobić jakiś mały video wywiadzik 🙂  ??  się okaże.

 

    Prace Darii można podziwiać na knurowskich jarmarkach, akcjach wielkanocnych i charytatywnych. Szukajcie, pytajcie… 😉