Po zgłoszeniu o zaginięciu, małoletniego, postawiono na nogi wszystkie możliwe patrole policji i straży miejskiej w naszym mieście.
       Roztargnienie, chwila nieuwagi, czy też przebiegłość na oko 3 latka, który zdążył „zgubić się” pilnującej go babci.
        Na szczęście dziecko odnalazło się całe i zdrowe, a pomocą w powrocie do domu, posłużyły mu, podobno kilka lat starsze koleżanki.

       Całe zamieszanie, skończyło się na szczęście pozytywnie. Jednak płynie z niego  kolejna nauczka. Nawiasem zaś mówiąc: „babcia” niestety się nie popisała. Koleżanki małoletnie za to, zasługują na słowa uznania, za odpowiednią reakcję.

 

info: Czytelniczka