KMP Gliwice: Szczegóły wczorajszych poszukiwań 12-sto latki.

0
10877

W dniu wczorajszym 20.04 około godziny 14:00 Komisariat w Knurowie został powiadomiony o zaginięciu 12 letniej dziewczynki z terenu KP Pyskowice. Wobec powyższego wszystkim funkcjonariuszom  I zmiany polecono pozostać w służbie i podjąć czynności poszukiwawcze.

  O godz. 18:00 został ogłoszony alarm dla całego Garnizonu Gliwickiego,  w związku z powyższym wszyscy funkcjonariusze nie będący na urlopach lub zwolnieniach lekarskich musieli zgłosić się w jednostkach. Z ustaleń wynikało, że nieletnia Ania, może przebywać na terenie Knurowa.

    Wstępnie ustalono gdzie dziewczynka może przebywać, a sprowadzony przewodnik z Komendy Miejskiej Policji Sosnowiec wraz z psem tropiącym utwierdził policjantów w swoich ustaleniach.

  Podjęto próbę wejścia do wskazanego mieszkania. Kilkugodzinne pukanie do drzwi i próby rozmowy z domownikami nie odniosły skutku, dlatego podjęto decyzję o sprowadzeniu na miejsce  JRG PSP Knurów celem siłowego wejścia.

W celu ograniczenia ewentualnych skutków w tym zniszczenia drzwi podjęto decyzję o próby wejścia do mieszkania przez okno.

   Na widok wysuwanej drabiny, w stronę okien wynajmowanego mieszkania, będący wewnątrz przez cały czas mężczyzna, otworzył drzwi.   W mieszkaniu odnaleziona została zaginiona nieletnia.

    Jak się okazało w mieszkaniu znajdowała się również matka zaginionej / kobieta z ograniczonymi prawami rodzicielskimi / oraz jej nowo poślubiony małżonek, którzy tego dnia pobrali się.

    W tym miejscu należy zaznaczyć, że funkcjonariusz nie mieli 100 procentowej pewności czy nieletnia jest w mieszkaniu. Ich działania wykraczały poza ramy normalnej interwencji, nie chcieli narazić się na odpowiedzialność karną.

 Dobrze, że wszystko zakończyło się szczęśliwie.

  Dziecko wróciło do rodziny zastępczej.

 Mobilizacja służb i aktywizacja mieszkańców w stan pełnej gotowości pokazały, że w sytuacjach zagrożenia potrafimy się sprawnie zaangażować.

    Słowa uznania należą się bezpośrednio zaangażowanym w poszukiwania oraz naszym Czytelnikom, którzy uruchomili prawdziwy „children alert” w mediach społecznościowych.

/KK/