Concordia Knurów w niedzielę (26.10.2014) o godzinie 11 rozegra wyjazdowy mecz przeciwko Rakowowi II Częstochowa. Podopieczni Wojciecha Kempy powalczą o przełamanie niechlubnej passy porażek w pojedynkach wyjazdowych.

Do końca rundy jesiennej pozostały już tylko trzy kolejki. Jeżeli knurowianie dobrze przepracują końcówkę tego roku, będą mogli ze spokojem czekać na wiosnę zajmując wysoką pozycję. Jedynym problemem jest jednak fakt, że dwa z trzech pozostałych spotkań będą rozgrywane na boiskach rywali. Concordia jest w formie i spokojnie może ograć zbliżających się rywali (Raków II, Przyszłość, Gwarek). Zespół musi jednak do meczów wyjazdowych podejść z taką samą mentalnością zwycięzców, z ambicją i intensywnością w grze, jak w pojedynkach na Dworcowej. Spórna i spółka mogą wygrać te mecze, ale muszą się przełamać. Jeżeli uda się zwyciężyć w Częstochowie, łatwiej będzie się grało również w Tarnowskich Górach za dwa tygodnie.

Obie drużyny znają się z rozgrywek z poprzedniego sezonu. Jesienią Concordia wygrała na własnym boisku 2-1, by na wiosnę zremisować na wyjeździe 0-0. Raków II jest typowym średniakiem ligowym, który potrafił zaskoczyć najlepszych, ale również zgubić punkty z potencjalnie słabszym rywalem. Nie jest też tajemnicą, że w przypadku drużyn rezerwowych, dużą rolę odgrywa skład w jakim występuje zespół. Gdy jest wspierany przez zawodników pierwszej drużyny, potrafi zagrać jak z nut. O nieobliczalności częstochowian niech świadczą ostatnie wyniki. Raków II był pierwszym zespołem, który zatrzymał w tym sezonie Ruch Radzionków remisując 1-1. Po tym meczu nie potrafił jednak wygrać ani z Zielonymi Żarki (0-1), ani z Unią Ząbkowice (0-3).

Concordia do meczu przystąpi bez kilku zawodników. Przede wszystkim bez Paśnickiego i Maciejewskiego, którzy mogli rywalizować o miejsce w podstawowym składzie. Ci zawodnicy są jednak niedostępni od dłuższego czasu i wydaje się, że trener Kempa skutecznie zniwelował ich brak. Kolejnymi nieobecnymi są Pietrasz i Filip, którzy wracają po urazach i póki co nie dostali zielonego światła na grę w pierwszej drużynie (zasilą za to zespół rezerw).

Knurowianie w tabeli zajmują wysokie piąte miejsce, tracąc do podium tylko trzy oczka. Natomiast Raków II mimo miejsca w środku tabeli nie może czuć się bezpiecznie, gdyż ma tylko dwa punkty więcej niż przedostatni MLKS Woźniki.

Obydwa zespoły potrzebują punktów w tym meczu. Knurowianie wreszcie muszą się przełamać, by nie rozmyślać przez całą zimę, w jakim miejscu byłaby drużyna, gdyby zaczęła wygrywać na wyjeździe. Natomiast Raków II tracąc oczka w ostatnich pojedynkach jesieni może zbliżyć się do strefy spadkowej. Kto w niedzielę zapewni sobie psychologiczny spokój przed ostatnimi dwiema kolejkami? Dowiemy się już w niedzielę o 11.