Zostały już ostatnie bilety na hitowy mecz Polska-Izrael w Arenie Gliwice. Warto spieszyć się z zakupem, bo 20 lutego czeka nas spotkanie z rekordem frekwencji w historii koszykarskiej kadry. Tak głośno „Polska, Biało-Czerwoni” jeszcze brzmiało. Ale to nie koniec koszykarskich emocji w Gliwicach – już za miesiąc na arenie głównej czeka nas solidna porcja basketu w wydaniu ligowym.

XXX

– Nie lekceważymy naszych przeciwników. Mają kilku, niezwykle mocnych zawodników i z pewnością to będzie trudny mecz. Czy z Hiszpanią trudniejszy? Kto wie. Poziom europejskiej koszykówki jest bardzo wysoki i do każdego spotkania trzeba podchodzić z wyjątkową koncentracją. Może się okazać, że walka w ramach Eurobasketu będzie nawet trudniejsza niż podczas mistrzostw świata. My jesteśmy mocno zmotywowani i naszym celem jest najpierw awans, a później dobra gra w mistrzostwach Europy. Liczę, że w Arenie Gliwice rozpoczniemy kolejną, dobrą serię reprezentacji – tak Mike Taylor, trener koszykarskiej kadry Polski zapowiadał hitowe spotkanie, jakie czeka nas w czwartek w Gliwicach.

Bo, że będzie ono historyczne to już wiemy. Dotychczasowy rekord frekwencji na meczach kadry basketu (10 100 osób na meczu w Łodzi) został już pobity. Na mecz w Gliwicach sprzedanych zostało przecież ponad 11 tysięcy biletów. Dobra wiadomość jest taka, ze hala może pomieścić nawet 13 tysięcy gości na trybunach więc spóźnialscy mają jeszcze szansę na dołączenie do tego widowiska.

– Słyszeliśmy o rekordach sprzedażowych i tym bardziej czujemy się zmobilizowani do tego meczu. Hala wygląda imponująco i czujemy się w niej pełni komfortowo. Nie mogę się doczekać na moment, kiedy wypełni się kibicami – oceniał z kolei Łukasz Koszarek, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników naszej kadry, która w eliminacjach do mistrzostw Europy mierzyć się będzie z Izraelem, Hiszpanią i Rumunią.

To szybkie podsumowanie sportowych aspektów nadchodzącego widowiska. Ale – jak wiadomo – kibic lubi też ciekawą oprawę. Jej oczywiście nie zabraknie.

Warto być wcześniej

Najważniejszą informacją jest ta, by do Areny Gliwice przyjechać możliwie jak najwcześniej. Już o godz. 17 rozpoczną się atrakcje poprzedzające danie główne czwartkowego wieczoru. Pierwsi kibice przy wejściu dostaną pączki (w końcu to Tłusty czwartek), a witać wszystkich będą maskotki koszykarskich klubów polskiej ligi. Dalej czeka nas pokaz wsadów (dunków) w wykonaniu Piotrka Grabo Grabowskiego (to w holu C) oraz animacje dla najmłodszych. Po wejściu do areny będzie można także „przymierzyć się” do wzrostu koszykarzy. To dzięki wydrukom ich postaci naturalnej wielkości.

Z kolei w przerwach meczu czekają nas pokazy cheerleaderek, grupy akrobatycznej i konkursy dla kibiców, w których do wygrania będzie m.in. zegarek Aerowatch z limitowanej serii. Będzie się działo!

Nie koniec koszykarskich emocji

Rekordowe spotkanie Polska-Izrael to nie koniec koszykarskich emocji w gliwickiej hali. Już za miesiąc czeka nas konkretne starcie ligowe. 14 marca na dużej arenie zmierzą się zespoły GTK Gliwice i Śląska Wrocław. I tu uwaga – wszyscy kibice posiadający bilet na mecz Polska-Izrael, będą mogli do poniedziałku kupić wejściówkę na te ligowe spotkanie z 50-procentowym rabatem! To oferta dla każdego, kto chce kontynuować wielkie sportowe emocje w Arenie Gliwice. Mamy nadzieję, że będzie nas coraz więcej!

Mecz Polska-Izrael rozpocznie się w Arenie Gliwice 20 lutego o godz. 18.45. Bilety są dostępne na eventim.pl oraz w kasach Areny Gliwice (jeśli jakieś zostaną, będą też dostępne w dniu meczu).

Info: Arena Gliwice