Historia Asi Mierzwa – czasem pisana

KOCHANI !!!

Oto kilka informacji na temat ŚPIĄCZKI: ta o której wszyscy myślą (osoba ciągle śpi) to stan śpiączki farmakologicznej. Utrzymywany jest w niej pacjent świeżo po wypadku, do momentu ustabilizowania się podstawowych funkcji życiowych. Pacjent wybudza się i po paru tygodniach wraca do domu…

Niestety zdarza się i tak, że przez zatrzymanie akcji serca i oddechu- dochodzi do niedotlenienia mózgu. Leki usypiające przestają działać, oczy pacjenta otwierają się, ale brak z nim kontaktu. Tak było w przypadku Joasi: patrzy gdzieś… , nie mówi, nie potrafi ruszyć nawet palcem. Badania pracy fal mózgowych wykazały, że widzi i słyszy co wokół niej się dzieje, lecz nie potrafi nas o tym poinformować. Powrót do zdrowia uzależniony jest od regeneracji komórek mózgowych, a dziecięcy organizm ma niesamowite możliwości. By do tego doszło konieczna jest intensywna i kompleksowa rehabilitacja, której celem jest powrót do sprawności fizycznej. Dodatkowo praca z logopedą- by na nowo nauczyć się przełykać i samodzielnie jeść, psychologiem- żeby nawiązać z nią jakiś kontakt, muzykoterapia, masaż stóp, terapia światłem, zapachem i wibracją .. stymulacja wszystkich zmysłów. Potrzeba do tego ogromu cierpliwości i czasu…

Z Wami czujemy, że nie zabraknie nam sił do walki o zdrowie Asieńki !

 

18.05.2016r. nagle, z niewiadomych przyczyn, stojąc obok swojego taty, który właśnie naprawiał rower- Joasia upadła. Uderzyła głową w betonowy chodnik i zaczęła tracić oddech… Marcin wraz z moją mamą zadzwonili po pogotowie i sami zaczęli akcję reanimacyjną… Karetka była ekspresowo… po 4 minutach. Walczyli o nasze dziecko ok. 15 minut… tyle trwał masaż serca, aż wróciła do żywych… Szybka reakcja zespołu i po 20 minutach helikopterem została przeniesiona na oddział OIOM-u katowickiego szpitala na Ligocie. Tam po ustabilizowaniu jej serduszka została podjęta próba wybudzenia. Okazało się, że przez zatrzymanie akcji serca doszło do niedotlenienia mózgu. Joasia utraciła sprawność, możliwość poruszania się, samodzielnego jedzenia jak i mówienia. Po 2 miesiącach udało się przekazać ją do Kliniki „Budzik”. Tam codziennie ciężko pracuje na powrót do zdrowia. Dziecięcy organizm ma duże możliwości do regeneracji… i na to czekamy. Każdego dnia po troszku do nas wraca…

 

tmp_8780-fb_img_14734423630021189671786