Knurów: Podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu MTS-u Knurów

0
187

Piłkarki MTS-u Knurów zakończyły rywalizację w rundzie jesiennej sezonu 2021/2022. Podopieczne trenera Oskara Radkiewicza na półmetku rozgrywek zajmują trzecie miejsce w IV lidze kobiet z dorobkiem 24 punktów.

Początek obecnego sezonu pokazał, że knurowianki mogą być „czarnym koniem” rozgrywek. W pierwszej kolejce walczyły jak równy z równym z faworytem ligi MKS-em Myszków. Minimalna porażka na wyjeździe 1:2 pozwalało wierzyć, że można powalczyć o coś więcej. Warto wspomnieć, że ekipa z Myszkowa w poprzednim sezonie przegrała baraże o awans do III ligi z drużyną Mitech Żywiec.

Po meczu z MKS Myszków knurowianki wygrały dwa kolejne spotkania i wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Wtedy na głowę piłkarek z Knurowa wylano kubeł zimnej wody. Zrobiły to zawodniczki rezerw KKS-u Zabrze, które niespodziewanie wygrały w Knurowie 6:4. Po tym spotkaniu podopieczne trenera Oskara Radkiewicza wzięły się w garść i wygrały z Wartą Zawiercie (5:1) oraz z LKS Bestwina (8:0). W tym drugim spotkaniu niebywałym wyczynem popisała się Magdalena Lisik, która zdobyła aż pięć bramek.

Wtedy nadszedł mecz z LKS Goczałkowice-Zdrój czyli drugą siłą ligi. Mimo ambitnej postawy, knurowianki zeszły z boiska pokonane. Po trzeciej porażce w sezonie knurowskie piłkarki rozpoczęły serię zwycięstw, która trwa do dziś. Wyższość zawodniczek z Knurowa musiały uznać Tygryski Świętochłowice (4:1), Jaskółki Chorzów (9:1), UKKS Istebna (3:1 na boisku, ale ostatecznie został przyznany walkower 3:0 na korzyść MTS-u z powodu rezygnacji z gry w drugiej połowie zawodniczek z Istebnej) oraz Wisła Skoczów (5:1).

Dzięki serii czterech zwycięstw z rzędu MTS Knurów zameldował się na najniższym stopniu podium po rundzie jesiennej. Gdyby nie wpadka z KKS-em II Zabrze można byłoby powiedzieć, że knurowianki swoje jedyne porażki odniosły z poprzedzającymi je w tabeli drużynami.

W Pucharze Polski knurowianki dotarły do trzeciej rundy, eliminując wcześniej Jaskółki Chorzów i Niepokorne Orzesze. Zatrzymały je dopiero zawodniczki rezerw Czarnych Sosnowiec, które wygrały w Knurowie aż 9:1.

Drużyna MTS-u Knurów w jedenastu spotkaniach zdobyły 49 bramek (doliczamy trzy bramki za niedokończony mecz z UKKS Istebna). Najlepszą strzelczynią zespołu po rundzie jesiennej jest Magdalena Lisik, która zdobyła 18 bramek (17 w lidze i jeden w Pucharze Polski).

Z racji zakończonej rundy jesiennej IV ligi kobiet, postanowiliśmy zadać kilka pytań trenerowi knurowskiego klubu – Oskarowi Radkiewiczowi.

iKnurów.pl: Jak ocenia Pan występ swojego zespołu w rundzie jesiennej?

Trener Oskar Radkiewicz – Chciałbym zaznaczyć, że nasz zespół jest złożony głównie z młodych ambitnych dziewczyn, które sumiennie przychodzą na trening i robią „swoją robotę”, co później pokazują w kolejnych meczach ligowych. Miejsce w tabeli oczywiście cieszy jednak bardziej zadowolony jestem ze stylu gry naszego zespołu gdzie dziewczyny z meczu na mecz pozytywnie mnie zaskakują co dla mnie jest najważniejsze i pokazuje mi, że praca którą wykonujemy na treningach ma sens. Przed sezonem z dziewczynami założyliśmy sobie cel minimum 3 miejsce w tabeli i został on osiągnięty.

iKnurów.pl: Która z zawodniczek MTS-u zaskoczyła Pana „in plus” w rundzie jesiennej?

– Jest dużo dziewczyn, które co chwilę mnie pozytywnie zaskakują dlatego nie chcę nikogo wyróżniać chociaż na pewno niejedna na to zasługuje. Wszystkie dziewczyny są dla mnie ważne i potrzebne w drużynie, bo każda z nich wnosi coś innego do zespołu. Dlatego mam nadzieję, że w rundzie rewanżowej będę mógł liczyć na każdą z Nich.

iKnurów.pl: Który mecz był idealny w wykonaniu Pana zawodniczek, a z którego spotkania należało osiągnąć lepszy rezultat?

– Na pewno szybko nie zapomnę meczu z Jaskółkami Chorzów gdzie wygraliśmy aż 9:1, mecz od samego początku do końca mieliśmy pod kontrolą i styl gry który zaprezentowaliśmy na pewno nie był na poziomie 4 ligi ale dużo wyższy. Jeśli chodzi o drugą część pytania to mecz, który ciągle siedzi mi w głowie to spotkanie z KKS II Zabrze, może nie ze względu na sam wynik lecz na podejście do meczu. Po serii zwycięstw poczuliśmy się zbyt pewnie i wydaje mi się, że większość z nas przypisało już sobie 3 punkty przed meczem co Nas trochę zgubiło i ostatecznie przegraliśmy 4:6.

iKnurów.pl: Czy lider MKS Myszków jest już poza zasięgiem dla reszty ligowej stawki?

– Zespół z Myszkowa nie przegrał żadnego meczu w rundzie jesiennej co może robić wrażenie, ale nie można nikomu odbierać szans w połowie rozgrywek. Chciałbym wrócić do naszego meczu właśnie z nimi, gdzie niestety przegraliśmy 2:1 jednak długo prowadziliśmy w tym meczu i wydaje mi się, że z przebiegu całego meczu nie zasłużyliśmy na przegraną. Zabrakło nam trochę szczęścia w tym spotkaniu.

iKnurów.pl: Jaki cel stawiacie sobie przed rundą wiosenną?

– Aktualnie jeszcze nie było rozmowy z dziewczynami o celach na rundę rewanżowa, ale wydaje mi się, że dziewczyny same znają swoją wartość i będą chciały pnąc się do góry w tabeli w czym razem ze sztabem szkoleniowym im pomożemy. Przed nami liga futsalu oraz turniej eliminacyjny Pucharu Polski na hali i na tę chwilę właśnie na tym się skupiamy aby pokazać się równie dobrze jak na boisku trawiastym.

Materiał przygotował i opracował Ariel Wojdowski

Fot. Agnieszka Łyko