Ciekawostki z ...InformacjeKnurówSport i rekreacja

Knurów: Podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu MTS-u Knurów

W ostatni weekend października zakończyła się piłkarska jesień w III lidze kobiet. MTS Knurów na półmetku rozgrywek zameldował się na piątym miejscu w tabeli z dorobkiem 13 punktów. Zespół prowadzony przez trenera Oskara Radkiewicza traci do lidera Mitechu Żywiec zaledwie sześć punktów.

Drużyna z Knurowa przystąpiła do trzecioligowej rywalizacji jako beniaminek po tym, jak z początkiem lipca decyzją Śląskiego Związku Piłki Nożnej otrzymała prawo gry w wyższej klasie rozgrywkowej dzięki zajęciu drugiego miejsca w IV lidze w poprzednim sezonie i jednoczesnej rezygnacji z awansu ekip Rakowa Częstochowa i UKKS-u Istebna.

Dla MTS-u Knurów był to powrót do III ligi po trzech latach przerwy. Podopieczne trenera Radkiewicza rozpoczęły sezon 2023/2024 od domowej porażki z Unią Opole 0:3, a następnie zanotowały dwa zwycięstwa z rzędu. Ostatecznie, po ośmiu rozegranych spotkaniach drużyna z Knurowa może pochwalić się czterema wygranymi, jednym remisem i trzema porażkami.

Bilans ten mógł być jeszcze lepszy, ale w niektórych meczach piłkarkom MTS-u zabrakło koncentracji w decydujących momentach jak np. w rywalizacji z GKS-em Tychy (bramka dla rywalek dająca im zwycięstwo padła w doliczonym czasie gry) czy z LKS-em Goczałkowice Zdrój (utrata dwóch goli przy stanie 2:0 dla knurowskiego zespołu w ciągu 60 sekund).

Przy odrobinie szczęścia MTS Knurów mógł przerwę zimową spędzić w fotelu wicelidera z mniejszą stratą do pierwszego miejsca, ale trzeba przyznać, że mimo falstartu drużyna trenera Radkiewicza weszła do trzecioligowych bez kompleksów dla rywali.

„Mając na uwadze, że jesteśmy beniaminkiem III ligi, uważam, że pierwsza połowa sezonu jest dla nas udana. Plasujemy się na piątej pozycji ze strata 2 punktów do drugiego miejsca, gdzie tak na prawdę do ostatniego meczu to my mogliśmy zajmować drugą lokatę. Niestety, remis z Goczałkowicami przesądził o tym, że jesteśmy parę 'oczek’ niżej. Warto dodać, że w tym spotkaniu prowadziliśmy 2:0 do przerwy. Patrząc na wszystkie dotychczasowe mecze, to w żadnym nie odczułem, że jesteśmy drużyna gorszą, nawet w spotkaniach z Unią Opole czy Mitechem Żywiec. Niby były to wysokie porażki a jednak w tych meczach przesądziła skuteczność i wyniki nie były adekwatne do tego, co działo się na boisku” – mówi szkoleniowiec MTS-u, Oskar Radkiewicz – „Bardzo mnie cieszy, że po awansie trzon drużyny został u nas w klubie, a dodatkowo przyszły nowe dziewczyny, które podniosły jakość w grze naszego zespołu. Mamy przed sobą jeszcze bardzo dużo pracy i śmiało można powiedzieć, że klub mocno się rozwija zarówno jeżeli chodzi o samą grę, ale też pod względem organizacyjnym. Wszyscy bardzo mocno pracowali na miejsce, w którym jesteśmy i dalej pracują by było lepiej” – dodaje.

MTS Knurów w ośmiu spotkaniach zdobył 18 bramek. Można uznać ten dorobek za więcej niż przyzwoity, zwłaszcza, że latem po odejściu z klubu najlepszej jak dotąd strzelczyni Magdaleny Lisik do MKS-u Myszków, szkoleniowiec musiał nieco zmienić styl gry swojej drużyny, by odpowiedzialność za strzelone bramki rozłożyła się na cały zespół. Łącznie do świątyni rywalek trafiało dziewięć zawodniczek, a najczęściej udawała się ta sztuka Roksanie Kryspin, która sześciokrotnie mogła cieszyć się ze zdobytego gola w rundzie jesiennej.

Warto nadmienić, że w przerwie letniej do zespołu dołączyło też kilka nowych twarzy, które zwiększyły rywalizację na niektórych pozycjach. Jak wiadomo, każda nowa zawodniczka potrzebowała czasu, by odpowiednio wkomponować się do drużyny, zrozumieć filozofię trenera i nabrać pewności siebie. Aby dokonać sprawiedliwej oceny przydatności nowych piłkarek, należy jednak poczekać do rundy wiosennej, kiedy też minie okres do adaptacji.

Jeśli jednak MTS myśli o czołowej lokacie na koniec sezonu, to musi koniecznie poprawić grę w defensywie. 19 straconych bramek nie przystoi drużynie, która ma wysokie aspiracje. Sytuacja powinna poprawić się na wiosnę, gdy do zespołu powróci Nicola Kafka czyli etatowa obrończyni knurowskiego zespołu, która z powodu operacji kolana musiała pauzować całą rundę jesienną.

„Minioną rundę oceniam dobrze, choć jest pewien niedosyt. Jako beniaminek III ligi pokazałyśmy, że jesteśmy mocną drużyną, która ma zamiar walczyć o miejsce w czubie tabeli. Styl jaki prezentowałyśmy na boisku cieszy, choć bywały też słabsze występy w naszym wykonaniu. Musimy wyciągnąć wnioski i skupić się na tym, żeby dobrze przygotować się do następnej rundy. Jesień zakończyłyśmy na piątym miejscu, ale wiem, że stać nas na wiele więcej, co na pewno pokażemy wiosną” – mówi kapitan zespołu, Dorota Raszewska.

W skali szkolnej drużyna MTS-u Knurów zasłużyła w naszej opinii na solidną „czwórkę”. Nikt przed sezonem nie stawiał knurowskiego klubu w gronie faworyta rozgrywek, ale należy przyznać, że fragmentami MTS pokazywał ciekawy futbol i spory potencjał drzemiący w zespole. Jeżeli podopieczne trenera Radkiewicza solidnie przepracują zimę, to w drugiej części sezonu będą groźne dla każdego.

STATYSTKI PO RUNDZIE JESIENNEJ:

Zwycięstwa: 4
Remisy: 1
Porażki: 3

Najwyższe zwycięstwo: 5:1 z MUKS Kostrzyn nad Odrą
Najwyższa porażka: 0:4 z Mitechem Żywiec

Bramki:
18 zdobytych
19 straconych

Klasyfikacja strzelczyń:
⚽️⚽️⚽️⚽️⚽️⚽️ – Roksana Kryspin
⚽️⚽️⚽️ – Dorota Raszewska, Patrycja Wołczyk
⚽️⚽️ – Paulina Niemczyk
⚽️ – Paulina Zawadzka, Aleksandra Piwowarczyk, Sandra Jankowska, Wiktoria Polk

Fot. Angie Korszewska