Czerwionka Leszczyny – niecodzienna uroczystość

Fatima – modlitwa, różaniec i wielkie przesłanie

100 lat minęło od objawień fatimskich. Oczy całego świata zwrócone są dziś w stronę portugalskiego miasteczka. Dla wiernych kościoła Rzymsko Katolickiego jest to szczególnie ważna data. W Fatimie i okolicznych miejscowościach od dawna brak jest miejsc na 12 i 13 maja, w których mogliby się zatrzymać pielgrzymi. To w tych dniach odprawiane będą nie tylko w portugalskich kościołach uroczyste msze święte, upamiętniające czas objawienia Maryi, trojgu portugalskim pastuszkom.
Uroczystościom tym, towarzyszy na całym świecie wiele wydarzeń. Kościoły w Polsce wypełniają się tłumem wiernych. Na Śląsku dwa majowe dni stały się wielkim świętem różańca i modlitwy. Jest jedno szczególne miejsce, które dobrze było odwiedzić w tym czasie.

Czerwionka Leszczyny – niecodzienna uroczystość.

13 maja 100 lat od objawień fatimskich – poświęcenie i powitanie „Marii”… Przypadek, czy też należy uważać ten fakt, jako swego rodzaju przesłanie? Z pewnością „Maria”, która przemówiła do wiernych właśnie w tym szczególnym dniu, stała się niejako pięknym symbolem naszej miłości do Matki Bożej…
Oto po długiej wieloletniej tułaczce dzięki staraniom wiernych, a w szczególności proboszcza parafii pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli w Czerwionce Leszczynach ks. Krzysztofa Fulka, oraz prezesa stowarzyszenia „Dzwon” pana Krzysztofa Klucznioka a także członków tego stowarzyszenia, „Maria” spoczęła pod strzechą swojego domu, a w ten szczególnie ważny dzień dla katolików całego świata, „Maria” na Anioł Pański 13 maja 2017 roku oznajmiła parafii, zgromadzonym wiernym oraz gościom, a za pośrednictwem mediów, Polsce i całemu światu, rocznicę objawień fatimskich.
Zanim jednak usłyszeliśmy brzmienie tego wspaniałego dzieła sztuki ludwisarskiej – „Maria” została poświęcona, a u jej stóp odprawione zostało nabożeństwo, które sprawował ks. proboszcz Krzysztof Fulek w asyście księży leszczyńskiej parafii.
Radio Em ( red. Justyna Stolfik-Sakwerda)  nie zapomniało o tej bodaj najważniejszej osobie, panu Krzysztofie Klucznioku, który z pewnością najwięcej może powiedzieć o trudnej drodze „Marii” – począwszy od czasu jej narodzin, poprzez wojenną pożogę, a później powrót zza zachodniej granicy pod rodzinne progi skąd została „zabrana” przez władze okupacyjne.

Cudem ocalona od zniszczenia – wróciła, jest i cieszyć będzie serca wiernych leszczyńskiej parafii. Jak mówią parafianie, tym razem to my już Marii nie oddamy. Wywiad którego udzielał pan Krzysztof także miał w sobie symbolikę, stał obok dzwonu, mówił, a kątem oka spoglądał na ten parafialny skarb, którego udało się odnaleźć i sprowadzić „do dom” . To spojrzenie mówiło samo za siebie i nie wymagało żadnego komentarza. Charakterny Ślonzok pomyślałem… Tacy są ludzie z tej ziemi. Nie strzępią języka bez potrzeby, kiedy za coś się wezmą – robią, kończą co zaczęli, dopiero potem mówią – nie inaczej.
Źródła i dobre strony;

wiadomosci.onet.pl/…/seria-objawień-w-fatimie-kim-był-czwar…wiadomosci.gazta.pl

Relacja:  Tadeusz Puchałka

One thought on “Czerwionka Leszczyny – niecodzienna uroczystość

  • 13 maja 2017 at 15:14
    Permalink

    Jestem wzruszony i szczęśliwy !

Comments are closed.