Ciekawostki z ...

Zbliżają się wakacje – to trudny czas dla wielu czworonogów

Okres wakacyjny kojarzy się nam z upragnionym odpoczynkiem, piękną opalenizną, smakiem zimnych napojów, beztroską zabawą i relaksem. Niestety, wakacje to także największa ilość porzuceń psów czy kotów, kiedy to zwierzę staje się „ciężarem” podczas letnich podróży.

Mimo wielu kampanii przeprowadzanych w mediach na temat porzucania zwierząt nadal są one traktowane jak zabawki, które możemy wyrzucić przy pierwszej lepszej okazji, zwłaszcza wtedy, gdy musimy wyjechać na wakacje. Wielu właścicieli czworonogów nie chce brać odpowiedzialności za psa, kota czy inne zwierzęta domowe i w momencie rozpoczęcia urlopu pozbywa się swojego zwierzęcia w najgorszy możliwy sposób.

Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Każdego roku, gdy rozpoczyna się okres urlopowy liczba zwierzaków, które stanęły na drodze wakacyjnym planom ludzkiej rodziny i są wyrzucane na trasie, przywiązywane do drzewa czy podrzucane pod bramy schronisk zastraszająco rośnie.

Czerwiec, lipiec oraz sierpień to dla wielu instytucji zajmujących się ratowaniem zwierząt w potrzebie oraz innych służb bardzo gorący okres. Właśnie wtedy otrzymują one najwięcej zgłoszeń o porzuconych psach czy kotach błąkających się po nieznanym dla siebie terenie. Do najbardziej absurdalnej i bulwersującej sytuacji doszło rok temu w Kaliszu, gdzie Dyżurny tamtejszej Straży Miejskiej otrzymał informację, że na ulicy znaleziono… czerwonolicego żółwia.

Człowiek to chyba jedyny gatunek, który cierpi na brak uczuć wyższych. Jako społeczne ssaki mamy olbrzymi kłopot przy wyborze między rozrywką a lojalnością wobec przyjaciela. Porzucony pies czy kot nie rozumie tego, co się stało, nie jest świadom sytuacji, w której się znajduje. Nie będzie winić swojego oprawcy, ponieważ nie mieści się to w jego systemie wartości. Zwierzęta domowe mają bardzo dobrze rozwiniętą sferę emocjonalną. Czuje tęsknotę, samotność, porzucenie i utratę swojej rodziny. W przypadku psów rozpacz jest zazwyczaj wyrażona zastraszoną, bezładną aktywnością, ale zdarzają się sytuacje, że będzie on czekać w miejscu, gdzie został pozostawiony. Wiele historii pokazuje, że psy potrafią latami oczekiwać na powrót właściciela.

Kara za porzucenie psa, kota czy innego zwierzęcia domowego jest regulowana przepisami prawa. W tym momencie jest ona traktowana jako znęcanie się nad nimi, które skutkować może karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności do trzech lat. Przez znęcanie się należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: na przykład zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, bicie zwierząt, przeciążanie zwierząt, transport zwierząt powodujący ich zbędne cierpienie i stres, złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt, utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa.

To oczywiste, że nie każdy ma możliwość i okoliczności do spędzenia urlopu razem ze swoim czworonożnym przyjacielem. Jeśli mamy rodzinę czy przyjaciół, których nasz pies również traktuje jak swoje stado, problem rozwiązuje się w kilka minut. Dobrym rozwiązaniem na zapewnienie zwierzęciu opieki w czasie naszej nieobecności może być hotelik dla zwierząt. Nadal nie ma ich zbyt wiele, dlatego warto pamiętać, aby miejsce dla swojego pupila rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Zanim umieścimy w nim naszego czworonoga warto poczytać także opinie lub samemu sprawdzić w jakich warunkach będzie mieszkać.

Jeżeli widzimy, że ktoś porzuca zwierzę na drodze i odjechał, bądź pozostawił je bez opieki w domu i nikt do niego nie zagląda powinniśmy zawiadomić Policję, Straż Miejską lub inne odpowiednie służby. Tak samo powinniśmy postąpić, gdy spotkamy zwierzę przywiązane do drzewa, błąkające się czy wyglądające na zagubione. Zawsze, kiedy zwierzęciu dzieje się krzywda mamy obowiązek zainterweniować.

AW

Fot. Canva