Gliwicka hala widowiskowo-sportowa była wczoraj gospodarzem meczu trzeciej kolejki grupy B siatkarskiej Ligi Mistrzów. Wicemistrz Polski ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzył się w Arenie Gliwice z wicemistrzem Włoch Cucine Lube Civitanovą. Hala wypełniła się kibicami.

Około 10 tys. osób wspomagało kędzierzynian gromkim dopingiem. Ostatecznie jednak siatkarze ZAKSY przegrali z Cucine  0:3.

W pierwszym secie, po wyrównanym początku (8:8), przewagę przy zagrywkach Roberlandy Simona uzyskali goście (8:13). W kolejnych akcjach siatkarze Lube utrzymywali dystans (12:18). Gospodarze zerwali się do walki, złapali punktowy kontakt (17:18, 19:20), pięć ostatnich akcji tego seta padło jednak łupem siatkarzy z Italii. Skuteczny blok dał im piłkę setową, a blok Dragana Stankovicia zamknął tę partię (19:25).

Druga odsłona od początku przebiegała pod dyktando ekipy Ferdinando De Giorgiego. W środkowej części straty ZAKSY były już na tyle duże (11:17), że siatkarze Lube mogli kontrolować sytuację. Po asie serwisowym Osmany Juantoreny mieli piłkę setową, a po chwili przyjezdni zatrzymali blokiem atak Łukasza Kaczmarka (17:25).

Set numer trzy nie zmienił obrazu meczu. Po początkowej przewadze ZAKSY (5:4), goście wygrali siedem kolejnych piłek i uzyskali wyraźną przewagę (5:11). W dalszej części seta wicemistrzowie Polski nie mieli wiele do powiedzenia, a goście pewnie zmierzali po zwycięstwo (10:16, 12:18, 15:22). Skuteczny atak Cwetana Sokołowa dał Lube piłkę meczową (18:24), a błąd serwisowy kędzierzynian zakończył trzecią partię (19:25) i całe to jednostronne spotkanie.

Info: gliwice.eu