Po prawie 24 godzinnej podróży jesteśmy w Jaipur!

  Ale zacznijmy od początku.

Z Katowic do Warszawy udaliśmy się pociągiem i dalej autobusem na lotnisko. Pierwszy lot był na trasie do Helsinek, gdzie z powodu dużego natężenia ruchu przez godzinę trzymano nas w samolocie na płycie lotniska. Pilotowi udało się nadrobić spóźnienie, więc w Helsinkach bylismy tylko 20 minut po czasie.

W New Delhi wylądowaliśmy o czasie jednak załatwienie e – wiz, odbiór bagażu, wymiana waluty zajęło nam prawie 2 godziny.

Szukaliśmy prywatnego transportu do Jaipur, ale ceny były w przedziale 22000 do 36000 rupii indyjskich (100 rupii to około 6zl) Dlatego zdecydowaliśmy się na metro w stronę centrum miasta.

W trakcie kupowania biletu dowiedzieliśmy się, że wystarczy podjechać 2 stacje metra, aby znaleźć się w miejscu z którego jeżdżą autobusy rejsowe do Jaipur. Całość wyszła nas 30 rupii za osobę, plus 30 rupii za autobus. Czyli za grupę 4620 rupii, a więc zdecydowanie mniej niż nam proponowano wcześniej.

Droga do Jaipur zajęła około 6 godzin, a i autobus był specyficzny, gdyż połowa miejsc była siedzących .

Nad naszymi głowami znajdowały się boksy do leżenia z zasłonkami dla osób ceniących sobie intymność.

W związku z brakiem bagażnika nasze bagaże wycieraly podloge pod wszystkimi fotelami.

Po godzinnym szukaniu odpowiedniego hotelu udało nam się znaleźć nocleg w hotelu royal sushine.

Nie wyszło najtaniej (260 rupii za osobę czyli 15 zl ale musimy odespać trudy podróży.

Kolacja była na ostro.

Od jutra zaczynamy zwiedzanie miasta. Dobranoc

info: Szkolna ekspedycja