W poniedziałkowy wieczór w jednym z sieciowych całodobowych sklepów ogólnospożywczych w centrum Gliwic doszło do kradzieży. Policję powiadomiła ekspedientka, która zorientowała się, że jeden z klientów umyślnie odwracał jej uwagę, podczas gdy drugi kradł. Ze sprawcami była też kobieta z małym dzieckiem.

W sklepie znajdowały się kamery monitoringu i na ich zapisie policjanci obejrzeli zachowania tych szczególnych „klientów”. Ci, prosząc i dopytując o różne produkty, odciągnęli uwagę ekspedientki. W tym samym czasie ich wspólnik wszedł na zaplecze, gdzie pakował pod kurtkę papierosy. Łącznie sprawcy skradli 120 paczek o wartości prawie 2 tys. zł.

Dzięki kamerom policjanci znali wygląd złodziejaszków. Patrole w terenie rozpoczęły poszukiwania i penetrację miasta, zaś w komisariacie rozpoczęto przeglądanie monitoringu miejskiego. Skoordynowane działania szybko doprowadziły do zatrzymania szajki i odzyskania łupu. Kobietę, po przesłuchaniu, zwolniono do domu, natomiast obaj mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. To 28- i 25-latek, mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla, karani już za drobne kradzieże.

Śledczy wyjaśniają, czy podejrzani mają na koncie inne, podobne, a niewyjaśnione jeszcze, kradzieże. Sprawcy zostaną rozliczeni i staną przed sądem. Za kradzież kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Info: KMP Gliwice