Niektórzy kierujący za nic mają sądowe zakazy. Tylko wczoraj, w poniedziałek, 8 stycznia gliwiccy stróże prawa zatrzymali czterech takich, którzy prowadzili swoje pojazdy, mimo że zabronił im tego sąd. Wśród zatrzymanych są kierowcy motoroweru oraz traktora.

Pierwszy to 34-letni gliwiczanin. Wpadł w ręce policji przed godziną 9.00 na ulicy Cmentarnej w Gliwicach. Jak się okazało, nie tylko prowadził pojazd mimo zakazu, ale był jeszcze przez sąd poszukiwany. Mężczyzna miał trafić do aresztu śledczego, by odbyć trzymiesięczną karę pozbawienia wolności. Teraz trafi tam z całą pewnością.

Drugi kierowca wpadł o godz. 11.30 w Knurowie, przy ul. Beksza. 57-latek kierujący ciągnikiem rolniczym marki Ursus nie zatrzymał się na wyraźne polecenie policjantów. Mężczyzna nie zwracał uwagi na sygnały dźwiękowe i świetlne, ale kontynuował jazdę. Daleko jednak nie zajechał. Szybko wyszło na jaw, że nie posiada uprawnień do kierowania. Traktor zabezpieczyła osoba wskazana, a postępowanie prowadzi Wydział Kryminalny Komisariatu Policji w Knurowie.

Z kolei po godzinie 16.00 na ul. Portowej w Gliwicach funkcjonariusze z drogówki zatrzymali 74-latka, który prowadził samochód marki Daewoo Matiz pomimo zakazu kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi, wydanego przez Sąd Rejonowy w Gliwicach.

I ostatni kierowca zatrzymany w poniedziałek – o godz. 17.20 w Stanicy na ul. Gliwickiej. Patrol ruchu drogowego postanowił skontrolować mężczyznę jadącego motorowerem. 54-letni mieszkaniec Pilchowic również miał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, wydany przez gliwicki sąd. Postępowanie prowadzi komisariat w Knurowie.

Info: KMP Gliwice