Zaproszenie na knurowską wystawę „Bohaterowie” do Rybnika i krótki wywiad z autorem Radosławem Czaplą.

Do końca wakacji w Domu Kultury Rybnik Chwałowice możemy zobaczyć wystawę fotograficzną „Bohaterowie” autorstwa Knurowskiego artysty fotografa Radosława Czapli. Duże portrety w artystyczny sposób przedstawiają dzieci z miasta Knurów, które potrzebują wsparcia w leczeniu lub rehabilitacji. Portrety jednak nie przytłaczają powagą sytuacji życiowej, a raczej skupiają się na jej humanitarnym aspekcie i niesamowicie pozytywnej energii dzieci. Nasza uwaga w pełni skierowana jest na drugiego człowieka. Duże portrety pozwalają być blisko „Bohaterów”, zaczerpnąć pozytywnej ludzkiej energii.

Zdjęcia można było wcześniej oglądać wiszące w Domu Kultury Szczygłowice, jednak przez długi czas pandemii oglądanie było mocno utrudnione przez obostrzenia. Wystawa zbiera wciąż wiele pozytywnych recenzji dla tego zapraszamy by mieć szansę ją jeszcze zobaczyć. Z końcem roku, na prośbę rodziców zdjęcia zostaną im podarowane, a co za tym idzie wystawa będzie zdekompletowana. więc to jedna z ostatnich okazji by je zobaczyć. Cały projekt powstał w Knurowie pod okiem Radosława Czapli, który zarówno wymyślił jej kształt, wykonał profesjonalne zdjęcia jak i wydrukował ją w dużych rozmiarach na wysokiej jakości ploterze fotograficznym w swojej pracowni. W stworzenie tego projektu mocno zaangażowana była Knurowska ekipa – Asia Świdrak z Domu Kultury Szczygłowice oraz Knurowska Fundacja Gram Kibicuję Pomagam z Jackiem Szurgotem i Agnieszką Mierzwa-Daniluk na czele.

„Cieszę się, że dzięki energii paru pozytywnie zakręconych osób udało się stworzyć coś co ma pomagać dzieciakom jak i promować pozytywne humanitarne postawy. Oglądając wystawę możemy czuć chęć bycia lepszym dla drugiego człowieka, a to bardzo ważna rzecz w dzisiejszym zabieganym świecie.” mówi Radosław Czapla dodając:
„Dla mnie to był również ważny i pozytywny sygnał że w naszym Knurowie mogę też zrobić coś pozytywnego i się realizować(wcześniej pomagałem przez lata młodzieży w ośrodku w Bytomiu, wystawy i projekty realizowałem poza Knurowem w różnych miastach Śląska czy parokrotnie we Wrocławiu) Przygotowanie czegoś we własnym mieście dało mi podwójną radość, satysfakcję oraz energię i zapał do dalszego działania. Wystawa zebrała wiele pozytywnych recenzji w prasie, przyciągnęła uwagę innych miast, a ja otrzymuję wiele pozytywnych zwrotnych opinii, a dobra karma wraca. Zawsze uważałem, że im więcej człowiek robi dobrych rzeczy tym więcej pozytywnej energii wraca do niego. W ostatnim czasie też tak się dzieje w moim życiu – coraz większe kolejki tworzą się do warsztatów, a w mojej pracowni druku dostaję zlecenia od znakomitych fotografów z całej Polski jak Julia Zabrodzka – parokrotna finalistka Grand Press Photo z Warszawy, artystka z Łodzi, artystka z Rybnika, oraz wielu innych artystów z Wrocławia, Jastrzębia, Sosnowca, Śląskiego ZPAFu, a nawet z Galerii z centrum Amsterdamu. Jest to dla mnie nie lada wyróżnienie, że działając trochę ponad rok zyskałem już takie zaufanie w środowisku (wcześniej fotografia była moją pasją, a zawodowo pracowałem z młodzieżą jako psychoterapeuta). Ledwie tydzień temu dostałem telefon o możliwość ponownego wystawienia mojego starego projektu „W lustrze uzależnień”. Również pozytywne jest objęcie przez Związek Polskich Artystów Fotografów Okręg Śląski patronatem zbiorową publikację „Ciche życie” w której można zobaczyć parę moich zdjęć. We wrześniu będzie zbiorowa wystawa „Wizje”, w której uczestniczę ale również drukowałem większość prac innych uczestników. Więc sami widzicie, że sporo pozytywnej energii wróciło jak się spodziewałem.. a to tylko jakiś wycinek ostatniego miesiąca. Po wakacjach mam już mocno zapchany kalendarz warsztatami fotograficznymi, warsztatami analogowymi, sesjami oraz drukiem wystaw, ale w głowie już tworzę parę pozytywnych rzeczy, które chciał bym wykonać w Knurowie. Zdradzę tylko jedną rzecz, która krąży mi po głowie od dłuższego czasu, a jest to pomysł na integrację świetnego środowiska fotograficznego w okolicy. Piękne jest to, że jest sporo dobrych fotografów i ciekawych ludzi, którzy nie traktują siebie jak konkurencję, a raczej szanuję siebie nawzajem i wspierają swoje działania i moim zdaniem mogą wnieść wiele do swojego rozwoju nawzajem współpracując, spotykając czy będąc dla siebie inspiracją – na pewno w tym miejscu chcę pozdrowić Jacka Szurgota, Jadwigę Janowską, Krzysztofa Gołucha, Agatę Niźnikiewicz, Mariusza Truchlewskiego, Pawła Konopelskiego czy Julię Jednacz Bańcer , Martę Wojtyczkę i wielu innych. Tymczasem wracając na tu i teraz zapraszam was na wystawę „Bohaterowie” do Rybnika.

O autorze:
Radosław Czapla – pedagog, społecznik, trener wspinaczki, artysta, fotograf, drukarz. Absolwent Wrocławskiej Szkoły Fotografii i Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. Przez ponad 10 lat głównie pracował jako psychoterapeuta, lider ośrodka pracując z młodzieżą w ośrodku terapeutycznym. Obecnie od ponad roku poświęcił się swojej pasji fotograficznej otwierając własną działalność. Obecnie zawodowo zajmuje się głównie fotografią, sesjami zdjęciowymi, prowadzi warsztaty fotograficzne w Knurowie, Katowicach i Gliwicach oraz zajmuje profesjonalnym drukiem fotografii dużych rozmiarów najwyższej jakości, a zwłaszcza wystaw fotograficznych. Jest też trenerem wspinaczki w pobliskich Gierałtowicach i na „Chwyciarni” w Gliwickiej Arenie.