Okiem zwykłego mieszkańca/ felieton Ariela /

0
218

Okiem zwykłego mieszkańca
/ felieton Ariela /

„Precz z komuną!”, „PRL był zły”, „Raz sierpem, raz młotem…” – chyba każdy spotkał się z tymi hasłami w życiu realnym jak i wirtualnym. Dzisiejszy felieton nie jest próbą pokazania, że życie w PRL było radosne, lecz uświadomienia, że ustrój, który panował przez wiele lat w naszym kraju odcisnął mocne piętno na nasze obecne życie. Spotykam się często ze strony młodych osób, z opinią, że PRL, komuchy czy lewacto to zakała tego kraju i powinniśmy zniszczyć wszystko, co kojarzy się z tamtymi czasami.

No dobra, zróbmy to, jestem za. Pozbądźmy się wszystkich rzeczy, które powstały w socjalizmie. Dekomunizacja pełną gębą, nie na raty i w ramach pokazówki, tylko zróbmy to tak jak należy. Pomniki zostały obalone, nazwy ulic zmienione, więc teraz proponuję zrównać z ziemią wszystkie osiedla wybudowane za czasów PRL. Brzydzimy się tamtym okresem i chcemy „wygumkować” go z naszej historii więc wyburzmy nasze bloki, bo to relikwie komuny. Nie wiem gdzie będziemy mieszkać ale po prostu bądźmy konsekwentni w swoich teoriach i działaniach. Wyobraźcie sobie teraz nasze miasto, gdzie nie ma osiedla 1000-lecia, części Redyny czy Wojska Polskiego. Mało tego, zlikwidujmy także miejsca pracy, które powstały za czasów PRL-u. Taka kopalnia w Szczygłowicach nigdy w historii by nie powstała i wiele osób nigdy by do Knurowa nie przyjechało za pracą i lepszym życiem.

Ale byłoby fajnie, prawda? Obecny ustrój miałby szansę stworzyć nam miejsce do życia tak jak powinno prawidłowo wyglądać. Boje się, że wielu z nas nie doczekałoby się swojego dachu nad głową ale co tam, grunt, że PRL zniknąłby z naszej świadomości raz na zawsze. Nie żyłem w tamtych czasach, nawet się nie otarłem o nie, ale podchodzę do tego okresu z dystansem i z pewnym szacunkiem. Do dziś słyszę opinie osób, które wychowały się socjalistycznej Polsce, że „za komuny było lepiej”. Każdy miał pracę, mieszkanie, ludzie byli dla siebie bardziej życzliwi i otwarci. Wtedy przecież władza dbała o lud, każdy miał tyle samo czyli nic.

Największa dzietność, kwitnące miasta i miasteczka, rozwinięte budownictwo mieszkaniowe, przemysł, samowystarczalność. Temu towarzyszyło jednocześnie upodlenie, bieda i beznadzieja. Komunizmu w Polsce tak naprawdę nigdy nie było. Był za to socjalizm czyli pewien etap w dążeniu do komunizmu. Oczywiście, idea komunizmu jako ustroju idealnego gdzie np. każdy dostaje tyle ile potrzebuje a nie tyle na ile go stać jest utopijna i ciężka do zrealizowania. Już socjalizm pokazał, że pewnych mechanizmów gospodarczych nie da się oszukać i stąd kryzysy i kolejki w sklepach za cukrem czy mięsem. Problem w tym, że nasza teraźniejsza rzeczywistość pokazuje, że samo obalenie tego socjalizmu jeszcze nie gwarantuje, że będzie lepiej.

Minęło ponad trzydzieści lat od momentu, gdy upadł w Polsce komunizm i staliśmy wolnym krajem. Wraz z komunizmem upadło także wiele zakładów pracy, instytucji, które funkcjonowały przy nich, podupadł sport, szalała inflacja, a ludzie ledwo wiązali koniec z końcem. Trochę czasu minęło zanim stanęliśmy na nogi. Choć patrząc na to co dzisiaj się dzieje w naszym kraju i co wyprawiają nasi rządzący, to mam wrażenie, że chcąc nie chcąc wracamy do tamtych czasów. Kryzys gospodarczy, inflacja, rozdawnictwo… pracujesz tylko po to by przeżyć, a nie żyć, bo musisz utrzymać rodzinę, kupić jedzenie czy opłacić rachunki. Kurczę, to znów się dzieje. Nie macie wrażenia, że historia zatacza koło? Jedyna słuszna partia, propaganda w telewizji bardzo podobna do tej, co była w poprzednim ustroju, tylko osiedli nie budują na taką skalę jak za PRL-u. Dzisiejsza władza postanowiła tylko zmienić słowo „lud” na „naród” próbując o niego dbać metodami jak za dawnych lat i ma nadzieję, że nikt się nie zorientuje o co chodzi.

Potajemnie jednak fascynujemy się socjalizmem. W jaki sposób? Powstają lokale, kluby taneczne czy nawet muzea, które nawiązują do tamtych czasów. Są organizowane nawet specjalne imprezy z motywem PRL-u. Ma to swój specyficzny klimat oraz styl i choć niechętnie wracamy do tego okresu, to dajemy się porwać w tą nostalgiczną podróż. Chociaż nikt nie chce wracać do czasów astronomicznych kolejek, Peweksów czy kartek na żywność, to jednak stylistyka ta budzi w nas pewne miłe emocje. Nawet w tych, którzy nigdy jej nie zaznali.

Nie twierdzę, że socjalizm w Polsce był dobry, bo mocno ograniczał życie Polaków, ale uszanujmy swoją historię i spadek, który chcąc nie chcąc otrzymaliśmy po poprzednim ustroju. Możemy tylko gdybać w jakim miejscu byłaby Polska gdybyśmy mieli szansę po wojnie rozwijać się w innym systemie. Czy my młodzi, mamy prawo oceniać tamten ustrój? I tak i nie. Bardziej należy się zastanowić czy nasza ocena będzie sprawiedliwa. O nią możemy poprosić naszych rodziców czy dziadków, którzy żyli i funkcjonowali w tamtych czasach.

To był felieton „Okiem zwykłego mieszkańca”. Bo jestem zwykłym mieszkańcem Knurowa.
Pozdrawiam, Ariel Wojdowski

Fot. Canva