Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych.
Przekaz, jaki otrzymujemy jest taki, że wystarczy odkładać 2% od pensji brutto żeby dostać solidny dodatek do emerytury. Przecież do naszych 2%, swoje co najmniej 1,5% dołoży pracodawca, a państwo co roku dorzuci 240 zł (plus powitalne 250 zł).

Uproszczone wyliczenie jest takie. Zarabiam 4.000 brutto, czyli 2.800 netto. 2% od 4.000 = 80 zł. Czyli moja „nowa” wypłata powinna wynosić 2.800 – 80 = 2.720.
Pracodawca dorzuci swoje 1,5%, czyli 60 zł.
Zatem rocznie odłożę dodatkowo 1.680 zł i dostanę dodatkowo 240 od państwa. Razem 1.920 zł.

Ale teraz najciekawsze, czego nikt głośno nie powie, taka typowa gwiazdka i drobny druk na końcu umowy. Te 60 zł pracodawcy, będzie stanowiło nasz przychód, który będzie opodatkowany. 60 zł x 18% = 10,80 zł. Mało tego, od tej kwoty zostanie pobrana składka zdrowotna i składka na Fundusz Pracy. To kolejne kilka zł. Dla uproszczenia niech to będzie 9.20 zł.

Zatem, jak nietrudno obliczyć, nasze dochody obniżą się o ok. 100 zł. miesięcznie (2.800 – 80 – 10.80 – 9.20), a bonus od państwa, to nie żaden bonus, tylko zwrot pobranego podatku i składek, które przecież ktoś musi pobrać, obliczyć i zwrócić.

 

materiał: Michał Krawczyk

 

 

schemat rządowego programu