Lokalne ciekawostki – rozmowa z Sebastianem Ślósarczykiem

0
113

/ Lokalne ciekawostki – rozmowa z Sebastianem Ślósarczykiem /

Pełnosprawne osoby często nie kwapią się by uprawiać sport szukając przy okazji lepszej czy gorszej wymówki, byleby tylko nie podjąć kroku w kierunku aktywności fizycznej. A to stara kontuzja się „odezwała”, a to brakuje wolnego czasu lub nie ma takiej dyscypliny sportu, która by nam odpowiadała. Mówi się, że każda wymówka jest dobra, ale najczęściej jest to zwyczajne lenistwo.

Zupełnie inny stosunek do sportu ma Sebastian Ślósarczyk z Czerwionki-Leszczyn. 24-latek to utalentowany sportowiec z zespołem Downa. Uprawia różne dyscypliny sportu, w tym pływanie, nurkowanie, jazdę konno czy narciarstwo. Sport ma na niego dobroczynny wpływ, ale pozwala także osiągać sukcesy zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Sebastian w swoim dorobku ma wiele medali wywalczonych na różnego rodzaju zawodach, a w październiku tego roku został wicemistrzem świata w pływaniu na 200 metrów stylem motylkowym w kategorii „senior”.

Zapraszamy na rozmowę z Sebastianem Ślósarczykiem, który opowie m.in. o tym jak co czuje jak wskakuje bo basenu, jak smakuje srebro na Mistrzostwach Świata i o swoim największym sportowym marzeniu.

➡️IKNW: Jak to jest być drugim człowiekiem na świecie w pływaniu na dystansie 200 metrów stylem motylkowym?
Sebastian Ślósarczyk – Jest to super uczucie! Samo pokonanie takiego dystansu było bardzo trudne i wymagało ode mnie sporo wysiłku. Mimo tego, z wielką chęcią bym to powtórzył.

➡️IKNW: Na tegorocznych Mistrzostwach Świata w Portugalii startowałeś aż siedem razy w różnych stylach na kilku dystansach. Niewiele brakowało a z Albufeiry przywiózłbyś jeszcze dwa medale. Skąd w Tobie tyle pokładów energii?
– Od małego dziecka towarzyszył mi sport i chodziłem na treningi. To była moja motywacja, aby trenować, startować w zawodach i stawać na podium. Jestem już do tego przyzwyczajony i sprawia mi to wielką frajdę. Kocham pływanie i lubię ten sport. Dlatego nie czuję zmęczenia, gdy startuje. Jest wręcz odwrotnie, mam wtedy w sobie bardzo dużo energii.

➡️IKNW: Jesteś także medalistą Igrzysk Europejskich, Mistrzostw Europy, Mistrzostw Polski oraz Ogólnopolskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych. Który medal z dotychczas wywalczonych ma dla Ciebie największą wartość?
– Medal, który wywalczyłem na zawodach w Rybniku, gdzie wydawało się, że pierwszy raz wygrałem z Pawłem Krupińskim jednym z najlepszych pływaków w kraju. Byłaby to pierwsza porażka Pawła i akurat udałoby się to właśnie mnie! Następnego dnia po analizie ogłoszono remis, bo ponieważ nie można było jednoznacznie wskazać, który z nas był pierwszy. Jeśli nawet pokonałem Pawła to o milimetry, o paznokieć. Można powiedzieć, że niewiele brakowało a wyrwałbym mu zwycięstwo i złoty medal z rąk.

➡️IKNW: Kiedy odkryłeś, że pływanie będzie Twoją pasją, która poprowadzi Ciebie do takich sukcesów?
– Zacząłem pływać od pierwszej klasy szkoły podstawowej w Szczygłowicach. W basenie poczułem się jak ryba w wodzie (śmiech). Spodobało mi się to i dzięki mamie oraz wielu innych osób zacząłem traktować to poważniej. Pierwsze starty w zawodach, rywalizacja, zwycięstwa i porażki. Tego wszystkiego było więcej i więcej, a mnie to coraz bardziej nakręcało.

➡️IKNW: Poza pływaniem jeździsz konno oraz na nartach. W swoim dorobku masz brązowy medal w narciarstwie zjazdowym podczas Zimowych Igrzysk Olimpiad Specjalnych. Jaka dyscyplina sportu jest u Ciebie na pierwszym miejscu?
– Jazdę na nartach także uwielbiam! Nie potrafię powiedzieć czy bardziej wolę pływanie czy narciarstwo. Lubię obie dyscypliny i cieszę się, że mogę je uprawiać.

➡️IKNW: Co daje Ci uprawianie sportu? Co czujesz, kiedy wskakujesz do basenu lub zakładasz narty?
– Czuję radość i energię. Jak wskakuje do basenu schodzi ze mnie stres, jestem spokojny i relaksuje się. Chciałbym być jak Otylia Jędrzejczak, zawsze na pierwszym miejscu.

➡️IKNW: Twoje osiągnięcia sportowe odbiły się szerokim echem w mediach. Nie boisz się, że odbije Ci „sodówka”?
– Bardzo lubię rozmawiać z mediami, udzielać wywiadów. Z każdym kolejnym czuję się bardziej pewny siebie, wtedy wiem, że jestem sportowcem i dochodzi do mnie świadomość, że osiągam dobre wyniki, a to motywuje do dalszej pracy. Mama pilnuje żebym nie wypił tej wody sodowej (śmiech).

➡️IKNW: Czym zajmuje się Sebastian Ślósarczyk na co dzień?
– Pracuję przy Warsztatach Terapii Zajęciowej w Czerwionce-Leszczynach. Uwielbiam jeszcze nurkować i staram się robić to dość często. W wolnej chwili tańczę, śpiewam i słucham muzyki. Moje ulubione gatunki muzyczne to rozrywkowa, rockowa i disco-polo.

➡️IKNW: Kto jest Twoim idolem ze świata sportu?
– Otylia Jędrzejczak i Robert Lewandowski.

➡️IKNW: Całkiem niedawno Twoim marzeniem było pojechać na Mistrzostwa Świata i to się spełniło. O czym dzisiaj marzysz?
– Chciałbym w przyszłości reprezentować Polskę na Igrzyskach Paraolimpijskich, może kiedyś się to uda. Marzy mi się także zwiedzić kilka miejsc na świecie takich jak Rzym, Nowy Jork czy Las Vegas.

➡️IKNW: Dziękuję Sebastianie za rozmowę i trzymamy kciuki w kolejnych startach!
– Dziękuję wszystkim kibicom, którzy mnie wspierają oraz całej rodzinie. Pozdrawiam Czytelników iKnurów.pl!

Rozmawiał Ariel Wojdowski
Fot. Archiwum prywatne Sebastiana Ślósarczyka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here