Lokalne ciekawostki – Katastrofa budowlana w KWK „Szczygłowice”

0
296

/ Lokalne ciekawostki – Katastrofa budowlana w KWK „Szczygłowice” /

Ponad 500 ewakuowanych górników – tak rozpoczął się pewien wczesny wrześniowy poranek dla pracowników KWK „Szczygłowice” i KWK „Knurów” czternaście lat temu. Dokładnie 4 września 2008 na terenie szczygłowickiej kopalni doszło do katastrofy budowlanej, o której było głośno w całej Polsce. Tego dnia doszło do zawalenia się wieży szybu wentylacyjnego wraz z dwoma budynkami: stacji wentylatorów i rozdzielni wysokiego napięcia. Ucierpiała także węglowa linia kolejowa.

To miał być dzień jak co dzień. Czwartkowy poranek postawił jednak na nogi górników będących w pracy jak i ich rodziny. Około godziny 4:35 wystąpiły drgania ścian budynków i gruntu, po czym nastąpiło zawalenie się rury szybowej i wskutek obsunięcia terenu, powstało zapadlisko o promieniu około 68 m, co w następstwie spowodowało zniszczenie lub uszkodzenie obiektów budowlanych zakładu górniczego, takich jak: budynek maszyny wyciągowej, nadszybie szybu, stacja wentylatorów głównych, rozdzielnia 6kV i konstrukcja nadszybia szybu. Do zapadliska wpadła 26 metrowa wieża szybu wentylacyjnego. Można rzec, że zniknęła ona z powierzchni ziemi.

Zarządzono ewakuację górników pracujących w tym momencie pod ziemią. Z racji, że kopalnia „Knurów” korzystała z tego samego szybu wentylacyjnego, dlatego także stamtąd wycofano pracowników. Podczas katastrofy w budynkach stacji przebywało dwóch pracowników. Na całe szczęście obaj zdążyli na czas uciec z pękających budynków. Kilku górników narzekało jedynie na drobne urazy i otarcia. Zapadająca się konstrukcja wtłoczyła do wyrobisk ogromne masy powietrza, które zadziałały jak niekontrolowany podmuch. Górnicy przewracali się nie potrafiąc utrzymać równowagi. Wzrosło także zagrożenie wybuchem metanu a wentylacja obu kopalń została zakłócona.

W marcu 2009 Wyższy Urząd Górniczy przedstawił raport dotyczący wrześniowej katastrofy budowlanej. Z analiz komisji badającej przyczyny zawalenia się konstrukcji wynika, że do zdarzenia doszło ze względu na nieprawidłową praca osób odpowiedzialnych za eksploatację szybu. Chodziło między innymi o tolerowanie niewłaściwego stanu jego obudowy oraz o niewykonywanie prac remontowych, które by ją wzmacniały. O złym stanie szybu wiedziała Kompania Węglowa, która wówczas zarządzała kopalnią „Szczygłowice”. Przeprowadzano wcześniej kontrole, które wykazały wyrwy oraz przerwanie obudowy. W związku z powstałymi uszkodzeniami zarządzono wykonanie remontu szybu. Prace miały rozpocząć się 5 września, jednak dzień wcześniej budynek runął.

Zapadnięcie się szybu wentylacyjnego w KWK „Szczygłowice” zostało zaprezentowane na XXIV Konferencji Naukowo-Technicznej w dniach 26-29 maja 2009 roku, która odbyła się w Międzyzdrojach i Szczecinie, gdzie omawiano awarie budowlane. Zdarzenie przedstawiono jako przykład katastrofy budowlanej spowodowanej utratą stateczności obudowy szybu górniczego.

Szyb, który zawalił się we wrześniu 2008 roku powstał 35 lat wcześniej. Służył do odprowadzania zużytego powietrza z podziemnych wyrobisk. Pierwsze problemy pojawiły się już w latach 70-tych, kiedy to szyb był pogłębiany. Według byłego wiceministra gospodarki Jerzego Markowskiego konstrukcja mogła być nieadekwatnie zaprojektowana do panujących na tym terenie warunków geologicznych.

W 2010 roku zlikwidowano zapadnięty szyb wentylacyjny. Kilka lat później oddano do użytku nowe stacje wentylatorów głównych, które zapewniły odpowiednie przewietrzanie w kopalniach „Knurów” i „Szczygłowice”.

AW
Tekst powstał na bazie materiałów prasowych
Fot. Agnieszka Łyko