W ostatnim meczu w roli gospodarzy w tym sezonie nasi zawodnicy mierzyli się z Olimpią Pławniowice. Podobnie jak tydzień temu trener Orzeszek musiał zmierzyć się z nieobecnością kilku zawodników. W mecz nieco lepiej wchodzą przyjezdni. Gra częściej toczy się na połowie naszej drużyny, jednak nie przynosi to zbyt wielu sytuacji bramkowych gościom.

W dalszych minutach akcja toczy się głównie w środku pola, co nie przynosi okazji bramkowych żadnej z drużyn. Pierwsza warta odnotowania sytuacja to okazja Łukasza Balon, który w 26 minucie zbyt mocno wygonił się do boku, po tym, jak w sytuacji sam na sam okiwał bramkarza.

W 43 minucie Szymon Napierała daje prowadzenie Naprzodowi, pokonując bramkarza technicznym strzałem zza szesnastki, asystę przy golu zanotował Rafał Juszczak.

Po zmianie stron w 49 minucie, za uderzenie rywala, który przeszkadzał w ustawieniu muru, drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę ogląda Dariusz Kuta. Mimo straty zawodnika gra naszej drużyny wygląda lepiej niż w pierwszej części gry.

Co owocuje dużo większą liczbą okazji bramkowych, w 52 minucie Filip Dudziak zagrywa długą piłkę w kierunku Łukasza Balon, do futbolówki wybiega goalkeeper Olimpii, w którą ostatecznie nie trafia, a Łukasz Balon dopełnia formalności, umieszczając piłkę w siatce i podwyższając prowadzenie.

W dalszej części spotkania nie udaję się zdobyć kolejnej bramki naszej drużynie, spośród wielu okazji tej najlepszej nie wykorzystał Kajetan Laskowski, którego uderzenie z 6 metra obronił bramkarz. Cieszy, że mimo gry w osłabieniu nasi gracze nie dają gościom dojść do dobrych okazji bramkowych.

Ostatecznie Naprzód żegnaj się w tym sezonie z własną publicznością zwycięstwem 2:0 oraz kolejnym czystym konte.

Foto: Dawid Wołoch

Info: naprzodzernica.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here