Po sromotnej porażce głównie na własne życzenie w Zabrzu-Zaborzu z MKS-em, szybko nadeszła okazja do rehabilitacji, bo w dniu Święta Niepodległości drużyna Damiana Kraski na własnym boisku mierzyła się z Ruchem Kozłów.

Naprzód przystępował do meczu z paroma ubytkami kadrowymi, co zaowocowało inną taktyką oraz defensywnym nastawieniem na początku spotkania, przez co początek meczu był średni w wykonaniu naszego zespołu, jednak z czasem nastawienie Naprzodu do spotkania zmieniło się, co zaowocowało przewagą na boisku.

Co zostało udokumentowane, w 18 minucie strzał Łukasza Balon odbija się od obrońcy i spada pod nogi Łukasza Wieczorka, który uderzeniem z 7 metrów, w kierunku dalszego słupka nie daje szans bramkarzowi.

Prowadzenie naszej drużyny nie trwało długo, bo po akcji gości, napastnik rywali objeżdża Szulca i doprowadza do remisu. Nie było by w tej akcji nic dziwnego, gdyby nie ewidentny kontakt piłki z ręką asystującego przy bramce gracza Ruchu, a jak mówią przepisy każda ręka w ofensywie, jest rzutem wolnym w przeciwnym kierunku.

Na nasze szczęście remis utrzymywał się kilkadziesiąt sekund, po akcji naszego zespołu Zbigniew Sodel, chciał wykorzystać wyjście z bramki goalkeepera rywali, jednak jego strzał zamienił się w podanie do Łukasza Balon, który na wślizgu kieruje piłkę do siatki Ruchu.

W 34 minucie piłkę z autu wrzuca Tomasz Hajto Mateusz Koleszko w kierunku Łukasza Balon, ten odwraca się z rywalem na plecach i kieruje po raz drugi piłkę do siatki. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i Naprzód prowadził 3:1.

Druga części meczu fantastycznie rozpoczyna się dla naszego zespołu, piłkę na strzał zza szesnastki otrzymuje Damian Kraska, czego niemal nie przypłacił urwaniem nogi, na jego szczęście tuż za jego plecami znajduje się Łukasz Wieczorek, który bez zastanowienia decyduje się na oddanie strzału, który kończy swój lot w bocznej siatce przy dalszym słupku bramki gości.

W kolejnych minutach Naprzód dostosowuje się do nieporadności i frustracji zespołu z Kozłowa, przez co nie potrzebnie nasi gracze biorą udział w kilku spięciach na boisku, na około 20 minut przed końcem rywale zdobywają gola na 4:2 i na boisku przez dziwne decyzje naszych zawodników robi się nerwowo. Jednak udaje się dowieść do końca dwie bramki przewagi i trzy punkty zostały w Żernicy.

 

Naprzód Żernica – Ruch Kozłów 4:2 (3:1)

(protokół meczowy)

Bramki:

  • 1:0 Łukasz Wieczorek
  • 1:1 Ksawery Klimas
  • 2:1 Łukasz Balon (as. Zbigniew Sodel)
  • 3:1 Łukasz Balon (as. Mateusz Koleszko)
  • 4:1 Łukasz Wieczorek (as. Damian Kraska)
  • 4:2 Łukasz Borkowski

Żółte kartki: 80 min. Krzysztof Kościółek, 81 min. Mateusz Koleszko, 86 min. Zbigniew Sodel – 60 min. Dawid Golasiński, 80 min. Mateusz Król

Czerwone kartki: –

 

Naprzód: Dawid Szulc – Patryk Niebrzydowski, Jacek Kęsik, Tomasz Sokołowski, Łukasz Wieczorek, Damian Kraska, Bartosz Kluger, Mateusz Koleszko, Paweł Madej, Zbigniew Sodel, Łukasz Balon (65 min. Krzysztof Kościółek)

Rezerwowi: Rafał Russin, Dawid Płoński, Grzegorz Przybyła

 

Ruch: Przemysław Majdecki – Łukasz Brusik, Patryk Marek, Krzysztof Hassa, Damian Lange, Adam Waszkiewicz, Mateusz Król, Dawid Kaczmarek, Łukasz Borkowski, Dawid Golasiński, Ksawery Klimas

Rezerwowi: Dominik Wiciński, Paweł Skubisz, Bartosz Budzik, Andrzej Krupa, Wojtek Szaro, Jakub Jonda

Info: LKS Naprzód Żernica