W dniu 10 stycznia 2020 roku odbyła się XVI Sztafeta Biegowa Knurów na 28 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Tym razem biegacze wystartowali już w piątek, bo ich celem  jest dołączyć do biegaczy uczestniczących w XIV Biegu Cukrzycowym. Grupa Biegowa z Knurowa uczestniczy systematycznie we wszystkich edycjach biegu cukrzycowego.

Biegacze jak co roku przebiegną przez pół Polski, pokonując 350 km, by dotrzeć do Warszawy. Bez wątpienia jest to duże wyzwanie,  ale kiedy wbiegną na scenę WOŚP, by pokazać wszystkim swoją pasję i przesłanie sztafety, zawsze spotykają się z wielkim szacunkiem Jurka Owsiaka, który o knurowskich biegaczach mówi bardzo ciepło przypominając skąd przybiegli.

Uroczysty start grupy biegowej z Knurowa odbył się punktualnie o godz. 10:00 z placu Centrum Handlowego „Merkury” przy ul. Sobieskiego. Następnie uczestnicy sztafety pomknęli przez miasto wytyczoną trasą, która biegła przez następujące ulice: Kazimierza Wielkiego, Szpitalną, Wilsona, 1 Maja, Kazimierza Wielkiego, Sobieskiego, Batorego , Kosmonautów.

Maratończycy zakończyli swój bieg na ul. Kapelanów Wojskowych, gdzie była zlokalizowana meta przy stacji BP.

Całe wydarzenie z wielkim zaangażowaniem prowadził i słowem okrasił  Jacek Waszak. Konferansjer od wielu lat doskonale zna specyfikę działania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dlatego opowiedział zgromadzonej publiczności o podstawowej idei fundacji.

Głównym pomysłodawcą i organizatorem Knurowskiej Sztafety Biegowej od samego początku trwania imprezy jest Bogdan Leśniowski. Znany biegacz oraz maratończyk z Knurowa w jubileuszowej sztafecie startuje po raz czternasty i za każdym razem robi wszystko, by jednoczyć środowisko biegowe z Knurowa i całego kraju. Od narodzin tej pięknej inicjatywy czyni starania, aby na zawsze wpisała się w historię Knurowa. Dzięki właśnie m.in. takim wydarzeniom o Knurowie się mówi dobrze, a biegacze stali sią dobrymi ambasadorami miasta.

Biegacze pożegnali się z knurowskim miastem – głośno, kolorowo, w atmosferze wzajemnego zrozumienia i podziwu.

Nam pozostaje trzymać kciuki i życzyć im szczęśliwej drogi!

Relacja: Agnieszka Łyko