W piątek ( 11.09.2020r.) przy tężni solankowej czekała na małych i dużych mieszkańców Knurowa miła niespodzianka w postaci spektaklu familijnego.

Do cudownego, baśniowego świata magii zaprosił Wesoły Cyrk Pana Pedrro.

Uliczni artyści zawitali do bram miasta na zaproszenie Centrum Kultury w Knurowie.

W piątkowy wieczór plac przy tężni zamienił się w teatralną scenę, pełną artystycznych popisów, uniesień i wzruszeń.

Trzy godzinne show uliczne poprowadzone zostało bardzo ciekawie, z pomysłem, dużą wyobraźnią ruchową i kreatywnością. Tempo dynamiczne, urozmaicone, z dużą dawką humoru. Nieustannie w cyrku działy się rzeczy zaskakujące i można było przeżyć niespotykane chwile. Wszystko to, dzięki wspaniałym, pozytywnie zakręconym artystom.

Kolorowy spektakl cyrkowy zrealizowany w duchu awangardy oczarował widzów w każdym wieku. Bo po prostu program został skonstruowany tak, aby bawił widzów w wieku 1-99 lat.

Jako pierwszy pojawił się Pan Pedrro ze swoją spektakularną godzinną przygodą. Pełna humoru historia bez artystów, tylko sam dyrektor, który musi zaleźć pomysł na teatr familijny. Przyszło mu taką obrać strategię na spektakl, by spełnić oczekiwania publiczności, ponieważ bilety już zostały wszystkie sprzedane. Szykowny i elokwentny pan dyrektor dwoił się i troił, aby przedstawienie było naprawdę barwne jak zawsze i wywoływało szeroki uśmiech publiczności. Bo to w końcu Wesoły Cyrk Pana Pedro.

Po teatrzyku zgromadzona widownia zobaczyła niesamowite pokazy kuglarskie (m.in. żonglowanie i szereg innych) oraz „wiele twarzy” występującego, a nawet efekty ogniowo-pirotechniczne. Czary-mary na estradzie spowodowały u widowni uczucie zdziwienia objawiające się szerokim rozszerzeniem źrenic, uniesieniem brwi, wyostrzeniem słuchu. Jednocześnie pojawił się pełny, szczery i do tego ciepły uśmiech na twarzy poprawiający samopoczucie właściciela.

Nie zabrakło pluszaków nadmuchanych, takich jak: Minionek i Pikachu, jeden z najbardziej rozpoznawalnych Pokémonów. Przy maskotkach chętni mogli strzelić sobie fotkę na pamiątkę lub udokumentować wspomnienia nagrywając filmik smartfonem.

Podczas eventu animatorzy robili nieziemskie cudeńka z balonów. Potrafili w mgnieniu oka poskręcać i tak połączyć ze sobą podłużne, kolorowe balony, że tworzyli z nich niezwykłe, odlotowe modele zwierząt.

Natomiast doświadczeni szczudlarze kroczący „siedmiomilowym”, lekko chwiejnym krokiem paradowali po placu w pięknych kostiumach. Dzięki swoim długim „nogom” artyści byli widoczni już z daleka. Czy z oddali czy z bliska robili naprawdę ogromne wrażenie wręcz furorę wśród knurowian, bo postacie unoszące się kilka metrów nad ziemią i to w przepięknych szatach nie mają sobie równych. Oprócz doskonale opanowanej techniki chodzenia, szczudlarze z łatwością nawiązywali relację z ludźmi, gdyż mieli w sobie mnóstwo pozytywnej energii, którą dzielili się z uczestnikami imprezy.

Gigantyczne bańki mydlane puszczane w widowisku przez klauna szczudlarza okazały się bardzo efektowne i dostrzegalne już z daleka. Szczudlarz przyciągał wzrok nie tylko dzięki nieprzeciętnej wielkości i wielobarwności strojów, ale także kolorowym bańkom mydlanym, puszczanym w bardzo widowiskowy sposób.

Morze baniek mydlanych unoszących się w powietrzu to fascynujący obraz, który malował uśmiech na twarzy każdego widza. Przepiękne bańki budziły w dzieciach bajkowy nastrój, a rodzice w tym czasie mogli wykonać pociechom serię zdjęć w przepięknej, kolorowej scenerii.

Warto jeszcze dodać, że w trakcie, gdy występował Wesoły Cyrk Pana Pedrro, swój klip nagrywała Orkiestra KWK Knurów pod batutą Mariusza Kowalczyka.

Takiej imprezy przy tężni solankowej jeszcze dotychczas nie było. Dlatego nie ma co się dziwić, że mieszkańcy tłumnie wylegli z domów.

Wszystko co działo się tworzyło naprawdę niepowtarzalny klimat, skąpany w zachodzącym słońcu. Niesamowity repertuar, moc atrakcji, dreszcz emocji, pozytywnych wrażeń, ma ogromną moc – zwiększyły znacznie stężenie soli w solance. Tak więc, opłaciło się organizatorom (Centrum Kultury w Knurowie) taką formę imprezy przygotować. I wskazane jest zadbać o to, by częściej organizować tego typu program, by przy okazji budować relacje między ludzkie.

Relacja: Agnieszka Łyko

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here