Gerard Ogiermann ma 63 lata. Od zawsze jest aktywnym człowiekiem, a sport wypełnia mu życie.

W wolnym czasie udziela się społecznie. Działa w Ochotniczej Straży Pożarnej. Największą jego pasją był i jest sport, a jego serce skradła siatkówka. Od wielu lat sędziuje mecze w Amatorskiej Lidze Piłki Siatkowej Atlas Tours w Rybniku. Zna go całe środowisko siatkarskie w Rybniku

i pobliskich gminach. Mając zawsze pozytywne nastawienie wypracował sobie opinię osoby, która nigdy nie odmawia pomocy. Jako sędzia niejednokrotnie wykazał się tak rzadką cechą jak umiejętność przyznania się do błędu. Cała nasza liga szanuje jego nastawienie do ludzi i sportu. Dzięki takim właśnie osobom, amatorski ruch sportowy żyje i ma się dobrze. Gerard niejednokrotnie sędziował mecze podczas charytatywnych turniejów. Nie pozostawał obojętny na problemy innych.

Dziś to my chcemy i możemy mu pomóc.

8 marca 2019 roku życie Gerarda zmieniło się o 180 stopni. Przeszedł udar niedokrwienny lewej półkuli mózgu. Początkowo sytuacja przedstawiała się jeszcze nie najgorzej. W momencie zdiagnozowania udaru i trafienia do szpitala miał tylko zaburzenia mowy, ale był sprawny ruchowo. Niestety w trzeciej dobie hospitalizacji jego stan znacznie się pogorszył. Nastąpiło nasilenie niedowładu prawostronnego czyli paraliż prawej ręki oraz niedowład prawej nogi. Obecnie Gerard nie mówi i nie może chodzić. Dla człowieka tak aktywnego jest to bardzo trudne doświadczenie, trudno do zaakceptowania, niosące obciążenie fizyczne, ale również psychiczne. Na dziś nasz przyjaciel nie może w żaden sposób wyrazić swoich myśli, potrzeb i jest w 100% uzależniony od pomocy rodziny. Takie zdarzenie byłoby ciosem dla każdego, ale dla osoby będącej zawsze w ruchu i mającej ogromną energię do działania jest przeżyciem wyjątkowo traumatycznym.
Jedynym skutecznym lekarstwem na powrót do zdrowia jest jak najwcześniej rozpoczęta rehabilitacja oraz pomoc neurologopedyczna. Rodzina podjęła już walkę o powrót do normalności, aby życie tego wspaniałego człowieka chociaż częściowo wróciło do stanu sprzed nieszczęśliwego zdarzenia. Gerard obecnie przebywa w domu pod opieka żony. Póki co sytuacja finansowa rodziny jest względnie stabilna, ale skuteczna rehabilitacja wymaga bardzo dużych nakładów finansowych, a pacjent na dziś wymaga całodobowej opieki, co dla pracującej pani Jadwigi jest nie lada wyzwaniem.

W związku z tym postanowiliśmy zebrać środki i sfinansować Gerardowi wyjazd do profesjonalnej kliniki, gdzie pod okiem fizjoterapeutów i lekarzy będzie mógł powoli wrócić do zdrowia i sprawności. Podczas takiego wyjazdu będzie mógł korzystać m.in. z zabiegów
z zakresu fizykoterapii i kinezyterapii, a także zajęć pomagających rozładować stres i na bieżąco być pod obserwacją neurologiczną.

 

Naszym wymarzonym celem jest uzbieranie środków na dwa takie wyjazdy. Poza zbiórką internetową organizujemy również zbiórkę stacjonarną. 18 maja w Rybniku odbędzie się turniej finałowy naszej Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej Atlas Tours. Podczas tego dorocznego wydarzenia przeprowadzimy licytację cennych przedmiotów (m.in. oryginalne koszulki meczowe i piłki z autografami), które przekazały nam kluby PlusLigi i znani siatkarze. Ich nie trzeba było długo namawiać do pomocy. Mamy nadzieję, że podobnie będzie z pozostałymi miłośnikami siatkówki!

Wierzymy w Gerarda i równie mocno wierzymy w Waszą pomoc!

 

KLIKNIJ i WSPOMÓŻ w POMAGAJ.PL