Kolejna praca w Międzyszkolnym Konkursie pt. „Legendy i nie-legendy o Knurowie”. Finał konkursu i wręczenie nagród, odbyło się 2 kwietnia w Miejskiej Szkole Podstawowej nr 7.

 

 

Niedaleko Gliwic, w pewnej wsi mieszkało dwóch braci- Knur i Ów ze swoją chorą matką, bardzo ciężko pracowali na utrzymanie domu.

Pewnego dnia dotarła do nich informacja że król Polski – Kazik Siódmy szuka ochroniarza dla swojej córki. Knur postanowił wziąć udział w turnieju, który miał pokazać królowi który uczestnik jest najodważniejszy i zapewni całkowitą ochronę dla jego dziecka. Ów pomyślał, że też mógłby wziąć udział w tej rywalizacji. Poprosił brata aby pomógł mu przygotować się do konkursu, Knur był bardzo zdziwiony decyzją brata, lecz postanowił pomóc Ówowi.

Rodzeństwo codziennie przygotowywało się do turnieju, Knur biegał dużo szybciej niż Ów, lecz Ów był lepszy w podnoszeniu ciężarów. Bracia wspierali się wzajemnie i w końcu stwierdzili, że są gotowi na starcie.

Kiedy nadszedł dzień turnieju Knur i Ów pojechali do Gniezna stoczyć pojedynek. W turnieju brało udział trzystu siedemdziesięciu czterech mężczyzn, a w tym dwustu pięciu rycerzy. Knur i Ów byli jedynymi uczestnikami pochodzącymi z biednej rodziny. W pojedynku były trzy konkurencje- bieganie, podnoszenie ciężarów, i jazda konno. Kiedy test jazdy konno dobiegł końca król Kazik oznajmił, że musi podliczyć punkty wszystkich uczestników. Władca wrócił wraz ze swoją córką po trzech godzinach i oznajmił, że Knur i Ów ze wsi pod Gliwicami zostają zwycięzcami turnieju. Bracia byli bardzo szczęśliwi, ponieważ wygraną w konkursie nie była tylko praca polegająca na ochronie córki króla, była nią także kwota trzystu tysięcy złotych. Król pozwolił bracią pojechać do domu i spakować najpotrzebniejsze im rzeczy. Rodzeństwo wróciło do domu i o wszystkim poinformowało matkę.

Po powrocie do Gniezna Knur i Ów przez cały rok ochraniali córkę władcy. Po tym czasie bracia mogli wrócić do domu.

Po długiej podróży do wsi rodzeństwo przypomniało sobie o pieniężnej nagrodzie. Postanowili opłacić leczenie dla swojej mamy, lecz nagroda była dużo większa. Bracia chcieli założyć miasto, ich marzeniem było aby w miasteczku niczego nie brakowało, aby były piękne parki, sklepy z pełnymi pułkami.

Po stworzeniu pięknego miasta chłopcy próbowali nazwać jakoś nowe dzieło. Mieli dużo pomysłów, lecz żaden z nich nie odzwierciedlał całkowicie wyobrażenia o nazwie miasta. Po długich przemyśleniach swoją miejscowość postanowili nazwać na cześć ich imion- Knurów.

Knurów istnieje do dzisiaj a to wszystko dzięki braciom z XIX wieku.

                                                                    MOŻDŻEŃ ZUZANNA MSP 9 Knurów

 

foto: Rafał Z.Drona