Cześć, nazywam się Marcin i mam 27 lat. Niestety w zeszłym roku nie ze swojej winy uległem wypadkowi na motocyklu. Efektem tego jest bardzo kosztowny i długotrwały powrót do zdrowia a moją jedyną szansą na to, aby w przyszłości poruszać się o własnych siłach bez pomocy kul ortopedycznych jest poddanie się kosztownej i prywatnej operacji w jak najszybszym czasie. Bardzo proszę o wsparcie i pomoc w tych trudnych dla mnie chwilach.

Od marzeń do wypadku.

Cześć jestem Marcin i mam 27 lat. Motocykle zawsze stanowiły dla mnie ogromną pasje którą zaraziłem się już od najmłodszych lat i z niecierpliwością oczekiwałem momentu w którym posiadając swój własny motocykl będę mógł spełniać swoje marzenia.

Swoją pierwszą moto-przygodę rozpoczynałem od motocykli motocrossowych które z biegiem lat zamieniłem na motocykl szosowy który pozwolił jeszcze bardziej poszeżyć horyzonty swoich zainteresowań i móc jeszcze w większym zakresie realizować swoją pasje. Często brałem udziały w wielu zlotach i imprezach motocyklowych na których spotykałem się z ludźmi dzielącymi wspólne zainteresowania i tematy.

      13 maja 2018 roku w piękny słoneczny wieczór podróżowałem motocyklem ulicami Rybnika nie wiedząc jeszcze, że za chwile ciężko ranny będę walczył o życie.

 

To nie koniec problemów.

W lutym tego roku ze złamanej nogi zostały wyciągnięte tytanowe zespolenia kości. Okazało się jednak, że noga nie uwapniła się i nie wytrzymała obciążeń czego efektem są ponowne wtórne złamania w tych samych miejscach obu kości – strzałkowej oraz piszczelowej. Złamania spowodowały jeszcze większe uszkodzenia stawu skokowego lewej nogi. Są na tyle zaawansowane, iż aby móc w przyszłości poruszać się o własnych siłach, bez pomocy kul ortopedycznych zmuszony jestem poddać się kosztownej i prywatnej operacji. Polegać ona będzie na dodatkowym przeszczepie kostnym oraz ponownym rozcięciu kości i przywróceniu ich prawidłowego ustawienia.Po tym zabiegu zmuszony jestem poddać się długiej rehabilitacji połączonej z oczekiwaniem na ponowny zrost kostny. Koszt operacji zamyka się w kwocie 20 tyś zł (w przypadku braku komplikacji -infekcje, zakażenia, brak gojenia, brak ponownego zrostu kostnego a takowe mogą zaistnieć z uwagi na zbyt liczne zabiegi i obrażenia jakich doznała noga w przeciągu ostatniego roku). Z uwagi na moje całkowite wyczerpanie finansowe nie mam możliwości zebrania takiej kwoty.

W tej bardzo trudnej dla mnie sytuacji zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie finansowe.

Proszę o pomoc w poddaniu się tak kosztowej dla mnie operacji i powrotu do pełni sprawności. Przede mną ciężka i konieczna kosztowna operacja oraz długa rehabilitacja. Szczególnie zwracam się o pomoc do motocyklistów i motocyklistek ponieważ wiem, iż jest to grupa która zawsze pomagała sobie wzajemnie i sam wielokrotnie wspierałem motocyklistów w trudnych chwilach. Mam nadzieje, iż nie zostanę z tym problemem sam. Gorąco pozdrawiam i jeszcze raz proszę o pomoc.

 

POMÓŻ – LICZY SIĘ KAŻDA ZŁOTÓWKA – kliknij w link