Kolejny raz zamykamy za sobą drzwi oddziału onkologicznego.. Mamy nadzieję, że tylko na około dwa tygodnie.. Każdy dzień jest walką..z samym sobą..z myślami. Za dużo złego się dzieje wokół ostatnio. To brutalny świat onkologii. Nasz przyjaciel Oliwier po ponad czterech latach leczenia usłyszał, że Neuroblastoma nie odpuściła. Przyszła spowrotem atakując go kolejny raz. To nasi przyjaciele. Emocji było w tym tygodniu zbyt wiele.

Nasz mały przyjaciel Wojtuś przed piątym cyklem(czyli tym na który obecnie przyjechaliśmy) dostał wznowy. Nowotwór również nie chce odpuścić i potrzebne będzie kosztowne leczenie.. połączenie immunoterapii z chemią.. link poniżej jakby ktoś chciał wesprzeć tego dzielnego wojownika 👇👇👇

https://www.siepomaga.pl/zycie-wojtka

Trzymajcie kciuki za pomyślność tego cyklu..🤞Zaczynamy mniejszym przepływem i z obstawą leków ❤️

Jutro startujemy.. już nie raz immunoterapia nas zaskoczyła..niestety negatywnie..więc żyjemy tym, co jest tu i teraz.. nie wybiegając za bardzo w przyszłość.. Ściskamy Was najmocniej
Podsyłam zdjęcie zrobione niedawno.. Kilka tygodni temu..Olek z Olisiem.. Wierzymy w lepsze jutro..

BO W ŻYCIU NAJWAŻNIEJSZE JEST ŻYCIE.
❤️❤️❤️

info: olek stec nauroblastoma