Wczoraj rano w kilku miejscach w rejonie Gliwic doszło do czasowych paraliżów drogowych, wiele osób utknęło w korkach w godzinach porannych dojazdów do pracy. Służby odbierały liczne telefony z pretensjami. Utyskiwanie na drogowców jest w takiej sytuacji nieuprawnione!

Duże samochody ciężarowe miały kłopoty z podjazdami na wzniesienia. Dochodziło do nagłego zjawiska zamarzania śniegu, który chwilę wcześniej uległ roztopieniu. Oprócz zatorów i korków odnotowaliśmy aż 23 stłuczki. Policjanci nie nadążali z obsługą zgłoszeń o kolizjach.
Trudne miejscowo sytuacje pojawiły się na południu naszego powiatu, m.in. w Sośnicowicach, Pilchowicach, Knurowie. Dodajmy, że utrudnieniom związanym z tego typu zjawiskami nie są w stanie zapobiec żadne służby drogowe.
Pamiętajmy: gwałtowne i ekstremalnie trudne zjawiska dla ruchu samochodowego, np. gołoledź, nie znoszą odpowiedzialności z kierowców, którzy muszą dostosować prędkość pojazdów do warunków na drodze, a jeżeli sytuacja jest skrajnie trudna – zatrzymać się w miejscu bezpiecznym.
Warto wiedzieć, że gołoledź zazwyczaj spowodowana jest opadem deszczu lub mgły na podłoże o temperaturze niższej od zera. Tworzy się wtedy gładka, równa i przezroczysta warstwa lodu, tzw. czarny lód. Jest to jedno z najbardziej niebezpiecznych i zdradliwych dla kierowców zjawisk natury.
Sygnałem, który winien wzbudzić podejrzenia, jest mniejszy poziom szumu toczących się po asfalcie opon – cisza w kabinie. Gdy odniesiemy wrażenie bardziej płynięcia niż jazdy, najprawdopodobniej oznacza to, że przyczepność, nawet najbardziej zaawansowanych technologicznie opon zimowych, gwałtownie maleje. Zima i wiosna to czas gwałtownych wahań temperatury, policjanci apelują więc o ostrożność i rozwagę.

Info: KMP Gliwice