Muzyka disco polo kiedyś popularna, potem zapomniana, dzisiaj znów przeżywa swój ponowny rozkwit i to w unowocześnionej wersji. Disco-polo dominuje niemal w każdym województwie w Polsce i poza jej granicami. W ostatnim czasie zaczęła być traktowana jak muzyka pop, na równi z innymi gatunkami z tej kategorii. Popularność tego gatunku wróciła do łask, bo spełnia wszystkie wymogi, które tak naprawdę można postawić muzyce. Styl tej muzyki rozrywkowej bardzo łatwo wpada do ucha,  jest niesamowicie skoczny, rytmiczny, melodyjny, więc przy disco polo umiemy i potrafimy się fantastycznie bawić.

Wielbiciele rytmów disco polo mieli niebywałą okazję zetknąć się ze wszystkimi odcieniami tego rozrywkowego gatunku w niedzielny wieczór – 10 lutego 2019 roku.

Wyjątkowy koncert – Disco Walentynki  – z wielkim rozmachem został zorganizowany w Hali Widowiskowo-Sportowej MOSiR w Zabrzu.

Jak sam tytuł sugeruje, tematem przewodnim była oczywiście Miłość przez duże M. Dlatego oferta była głównie skierowana do wszystkich zakochanych i kochających – dużych i małych.

Dzień zakochanych to prawdziwe święto miłości, a nic lepiej nie wyraża uczuć niż muzyka zwłaszcza disco polo. Można więc stwierdzić, że muzyka rozrywkowa i miłość – jedno bez drugiego byłoby bezbarwne, a razem tworzą niezapomniany magiczny świat.

Doskonałym potwierdzeniem, że Polacy, zwłaszcza zabrzanie kochają disco polo były zgromadzone rzesze bawiących się ludzi pod sceną.

Zaproszeni goście w profesjonalny sposób zabrali publiczność w muzyczną podróż, że nie wyczuwało się dystansu między artystami na scenie, a słuchaczami na widowni.

W podróż muzyczną zabrała młoda, do tego szykowna Black Lady czyli wokalistka z małopolski – Ewelina Garzeł. Artystka zaśpiewała brawurowo swoje świetne kawałki i tym samym zagrzała publiczność do żywiołowych reakcji.

Następną odsłonę muzyczną zaproponowała piekielnie zdolna i do tego urocza Jesika, której na scenie towarzyszyły profesjonalne tancerki. Jej występ był radosny i przepełniony mnóstwem pozytywnej energii, a jej anielski głos był wstanie rozkochać każdego słuchacza. Wokalistka jak ma w zwyczaju – zastosowała własną pirotechnikę koncertową, którą zrobiła wielkie wrażenie na fanach.

Na koncercie pojawiła się również fantastyczna grupa muzyczna Diadem czyli trójka przystojnych i utalentowanych mężczyzn. Ich umiejętności wokalne, otwartość i swoboda sceniczna, potrafiła rozruszać zgromadzonych zabrzan.

Nie zabrakło także dwóch przebojowych i charyzmatycznych gentelmanów, jednym słowem zespołu Silver Dance. Formacja stworzyła na scenie niesamowite show porywające publiczność od pierwszych dźwięków, przez co impreza z tym team’em była niezapomnianym wydarzeniem.

Kolejną miłą propozycją muzyczną dla przybyłych słuchaczy był występ grupy Power Play. Trzej wspaniali mężczyźni o ognistym temperamencie i niezwykłej przebojowości, gdy tylko pojawili się na estradzie, potrafili zaczarować ludzi, że nogi ich same rwały się do tańca.

Natomiast największą muzyczną gwiazdą niedzielnego wieczoru był Zenon Martyniuk z zespołem Akcent, na którego wszyscy z niecierpliwością czekali.

Martyniuk znany także jako „Król Disco Polo” zaśpiewał swoje największe hity takie jak: „Przez Twe oczy zielone”, „Przekorny los” czy też „Królowa Nocy”, ale też na zabrzańskich deskach, po raz pierwszy zaśpiewał swój świeży utwór – „Ja gnam przed siebie”.  Prostotą i niekłamanym wdziękiem oraz melodyjnym głosem i rytmicznymi utworami ujął jak zawsze swoich fanów. Dlatego koncert Zenona Martyniuka i grupy Akcent na długo zostanie w pamięci wielu mieszkańców Zabrza.

Całe wydarzenie poprowadził znany i lubiany satyryk Krzysztof Hanke, który co rusz bawił zgromadzonych i doprowadzał do łez ze śmiechu.

Rewelacyjny koncert – Disco Walentynki  – minął jak z bicza strzelił, ale z pewnością na długo w sercu i pamięci zostanie miłośnikom disco polo.

Relacja: Agnieszka Łyko