Miłośnicy mruczących futrzaków oraz ci, którzy lubią podziwiać piękno szlachetnych zwierząt mieli okazję przyjrzeć się bliżej rzadkim rasom kotów  w sobotę  – 17 listopada 2018 roku – w dużym Centrum Handlowym Europie Centralnej w Gliwicach przy ul. Pszczyńskiej 315.

Wystawa Rasowych Kotów to nie tylko święto hodowców pasjonatów, to także ciekawy sposób na miłe, rodzinne spędzenie czasu wśród puchatych zwierzątek.

Akcja nie miałaby bytu istnienia, gdyby nie inicjatywa ze strony Stowarzyszenia Miłośników Kotów w Żorach, które od kilku lat organizuje tego typu pokaz w gliwickim Centrum Handlowym.

Sobotnie spotkanie w oko w oko z kociakami pochodzącymi niemalże z całego świata rozpoczęło się dokładnie o godz.13.00 i trwało przez cały dzień, aż do godz.19.00.

Każdy kto tego dnia znalazł się w galerii mógł obejrzeć ponad 40 niezwykłych przedstawicieli kociego rodu w różnych odmianach kolorystycznych, które zostały zaprezentowane przez hodowców z całego kraju.

Zwiedzający wystawę mogli zaobserwować zwyczaje i poczuć wyjątkową energię tych niezwykłych zwierząt. Od hodowców można było dowiedzieć się wiele informacji na temat danej odmiany, na przykład dotyczących charakteru, sposobu odżywiania czy pielęgnacji.

Oglądający mogli też zagłosować na najpiękniejsze ich zdaniem koty w m.in. w takich kategoriach jak: największy kot pokazu, najładniejszy kot, najmniejszy kot, kot z najdłuższym ogonem, najbardziej podobnego do swojego opiekuna. W każdej kategorii organizatorzy imprezy przekazali na ręce właściciela mruczka puchary.

Na scenie zaprezentowały swą kocią urodę, między innymi: maine coony czyli jeden z największych kotów domowych na świecie, który osiąga nawet 14 kilogramów oraz koty rosyjskie czy syberyjskie. Nie zabrakło również futrzaków brytyjczyków, czy charakterystycznych sfinksów. Te drugie cechuje praktycznie całkowity brak sierści. W Europie Centralnej ukazałeś wdzięki  święty kot birmański. Jest to bardzo unikalna rasa – futro na stopach ma białe, natomiast na reszcie ciała lekko ciemniejsze. O uwagę uczestników wydarzenia powalczył kot z rasy devon rex – zwierzę drobnej budowy z minimalnym owłosieniem, wyłupiastymi oczami i ogromnymi uszami. Z tego względu nazywany jest często „ufoludkiem”. Pojawiły się również małe gepardy, czyli koty bengalskie. W odróżnieniu od swojego dzikiego przodka są łagodne i przyjazne. Jedną z perełek był kot rasy ragdoll (z ang. szmaciana lalka) – to spokojny i przyjacielski kot, który po wzięciu na ręce, zaczyna wiotczeć niczym lalka.

Całe wydarzenie kocie prowadził dynamiczny, dowcipny i doświadczony konferansjer Kazik Łukasik. Miłe usposobienie, wysoka kultura osobista, umiejętność nawiązania kontaktu i dialogu z publicznością daje pełny obraz profesjonalnego prowadzącego jakim jest Kazik Łukasik.

Zainteresowanie imprezą było ogromne, bo i reprezentanci tej wystawy byli wyjątkowi i niecodzienni.

Relacja: Agnieszka Łyko