Muzyka to specjalnie skomponowana mieszanka przypraw. Jej magiczny „aromat” budzi emocje, które uruchamiane są dzięki rytmowi i tempie. Muzyka porusza nas, przenika nas poprzez dźwięki wprowadzając nas w niezwykły świat, w którym można się zatrzymać. Tańczące nuty sprawiają, że przez ciało przechodzą dreszcze, a dusza się raduje napawając się zmysłową rozkoszą i ulotnością magicznych chwil. Bogata w swą różnorodność gatunków daje możliwość zaspokojenia indywidualnych gustów każdego człowieka. Potrafi przeniknąć każdego i to w różnych okolicznościach odnajdując furtki nawet do zamkniętych bram. I od nastroju, okazji, momentu dnia czy nocy zależy jaką rolę spełnia.

Muzyka sama w sobie jest „wielosmakowa” i różnobarwna, zwłaszcza utwory rozrywkowe czyli popularne. Harmonijne aranżacje tego gatunku przenoszą słuchacza w stan odprężenia i relaksu.

Wielbiciele ciekawych, inspirujących brzmień oraz niebanalnych aranżacji i dawki niesamowitej energii płynącej ze sceny mieli okazję zetknąć się ze wszystkimi odcieniami tych form w niedzielny wieczór – 27 stycznia 2019 roku.

Ofertę w formie koncertu zaproponowało Centrum Kulturalno-Edukacyjne w Czerwionce-Leszczynach, które zaprosiło w swe gościnne progi – piosenkarza Ryszarda Rynkowskiego.

Ryszard Rynkowski – człowiek orkiestra. Śpiewa, gra na instrumentach, sam komponuje muzykę i do tego jeszcze jest aktorem. Jego piosenki od lat cieszą ucho i wpisują się w kanon polskiej kultury.

Studiował na Wydziale Wychowania Muzycznego WSP w Olsztynie. W dzieciństwie uczył się gry na fortepianie w Państwowej Szkole Muzycznej. Potem muzykował w amatorskich zespołach Elbląga, prowadził też licealny kabaret Tak To Bywa, który w 1968 roku na Przeglądzie Zespołów Szkolnych Polski Północnej zdobył II nagrodę. W 1972 roku, w czasie studiów, wystąpił z grupą El na V Festiwalu Kultury Studenckiej w Olsztynie. Jako laureat tej imprezy, wziął udział w warsztatach jazzowych w Chodzieży. W 1973 roku przeniósł się do Warszawy. Od tego też roku współpracował m.in. z Operetką Warszawską i Teatrem na Targówku.

W latach 1977 – 1978 był pianistą grupy Gramine. Później występował z zespołem Victoria Singers, po odejściu Grzegorza Markowskiego, jako wokalista. Z formacji tej powstała, w 1979 roku, grupa VOX, z którą związany był do czerwca 1987 roku, jako wokalista i kompozytor. Napisał wówczas między innymi piosenkę „Masz w oczach nieba dwa”, która zdobyła III nagrodę na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole w 1979 roku oraz „Bananowy Song”, nagrodzony brązową lirą na festiwalu w Bratysławie (Czechosłowacja) w 1980 roku.

Od 1987 roku występuje jako solista. Rynkowski jest wieloletnim laureatem Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, który wygrał w latach 1979, 1989, 1990 oraz 1994.

Ryszard Rynkowski wystąpił w widowisku 16.12.1981 wyreżyserowanym przez Łukasza Kobielę, które odbyło się w 30. rocznicę pacyfikacji kopalni „Wujek” w Katowicach.

W 1993 wystąpił w roli tytułowej musicalu Pan Twardowski. W 2001 roku został nagrodzony Fryderykiem jako wokalista roku.

W styczniu 2002 roku Kapituła Orderu Uśmiechu przyznała Ryszardowi Rynkowskiemu jedyne na świecie przyznawane przez dzieci odznaczenie. Artysta jest 667 kawalerem Orderu Uśmiechu, uroczystość wręczenia odbyła się 28stycznia 2002 roku w Teatrze Polskim w Warszawie.

W 2010 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz otrzymał w 2015 roku Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Ryszard Rynkowski, to osobowość skromna, choć wielka, a jego muzyka niejednego człowieka rozgrzewa i dodaje skrzydeł. Wokalista swoim niebanalnym głosem rozgrzewa wszystkich od morza do Tatr i nie tylko. Potrafi swoją ciepłą tonacją roztopić nawet najbardziej lodowate serce, dlatego ludzie chętnie go słuchają.

Rynkowski jak przystało na gwiazdę tego formatu, materiał muzyczny na koncert w CKE w Czerwionce-Leszczynach przygotował na wysokim poziomie. Swoje piosenki zaśpiewał i zagrał na pianinie bardzo lirycznie, nastrojowo i  klimatycznie, jednym słowem tak jak oczekiwali jego słuchacze.

Dodatkowo swój występ urozmaicił humorystycznymi wypowiedziami, co sprawiło, że zgromadzona publiczność od pierwszej chwili, aż do końca była zahipnotyzowana wspaniałym koktajlem artystycznym wokalisty.

Piosenkarz dał się poznać jako bardzo pogodna, ciepła osoba, zapewniając słuchaczom niezwykle przyjemny wieczór nie tylko za sprawą muzyki, ale i swojej pozytywnej osobowości. Dlatego fani piosenkarza wracali z koncertu z głową pełną magicznych wspomnień i ogromną dawką pozytywnej, inspirującej energii w serduchu.

Relacja: Agnieszka Łyko