Każdy moment jest dobry, by przypomnieć lekką, melodyjną muzykę „ małej opery”.

Dla miłośników arii i duetów operetkowych, idealny moment pojawił się w sobotni wieczór – 23 lutego 2019 roku.

Tego dnia Centrum Kulturalno-Edukacyjne w Czerwionce-Leszczynach zaprosiło w swe gościnne progi wszystkich melomanów z gminy i okolic na frywolny spektakl – Wesoła wdówka.

Najsłynniejsze sceniczne dzieło Franza Lehara z roku 1905, wystawił na deskach CKE znakomity Teatr Muzyczny Arte Creatura z Jaworzna.

Światową sławę zyskała inscenizacja „Wesołej wdówki” na nowojorskim Brodwayu (1944) w reżyserii samego Jana Kiepury z nim oraz Martą Eggert w rolach głównych.

Anegdota mówi, że cały ten utwór jest dziełem przypadku – od literackiej inspiracji (libretto powstało według książki Henriego Meilhaca „L’Attaché de légation”), przez wybór kompozytora i ustalenie tytułu. Nie zmienia to jednak faktu, że utwór Franciszka Lehára pozostaje do dziś jednym z najważniejszych w historii gatunku.

Operetka pełna intryg i wpadek przyciąga widzów dużą dawką dobrego dowcipu, bogactwem strojów oraz potęgą orkiestry i głosów artystów scen operowych. „Wesoła Wdówka” posiada niezwykły urok i to nie tylko dzięki postaciom głównych bohaterów, ale także, a może przede wszystkim dzięki kunsztowi artystycznemu. Ta ponadczasowa opowieść – zapewnia doskonałą rozrywkę od początku,  aż po szczęśliwe zakończenie.

Franciszek Lehár stworzył jedną z najlepszych partytur w historii operetki. Niemal wszystkie utwory muzyczne stały się przebojami światowymi przebojami: Ach, kobietki, Pieśń o Willi czy cudowny walc, nucony pod każdą długością geograficzną – Usta milczą, dusza śpiewa.

Sztuka Meilhaca rozgrywała się w Paryżu w poselstwie nie istniejącego księstewka niemieckiego.

Tytułowa wdówka to młoda Hanna Glawari, której mąż – bogaty bankier – umiera po zaledwie ośmiu dniach małżeństwa, pozostawiając ją z niebywałym majątkiem. Bakier był obywatelem małego księstwa Pontevedro, dlatego wdówka, a raczej jej majątek, wzbudza ogólne zainteresowanie.

Tymczasem młoda, piękna Madeleine von Palmer – dziedziczka fortuny przyjeżdża do Paryża, najwyraźniej po to, by rzucić się w wir wielkomiejskich uciech i znaleźć kogoś, kto pocieszy ją we wdowieństwie. Oznaczałoby to transfer okrągłej sumki poza granice księstwa Pontevedry i kompletne bankructwo tegoż. Aby zatrzymać majątek w księstwie zostaje uknuta intryga, która zakłada wydanie za mąż Hanny Glawari za rodaka.

Poseł, baron Mirko Zeta zamierza wydać wdówkę za przystojnego hrabiego Danilo, miłego światowca, attaché księstwa w Paryżu. Oboje młodzi zakochują się w sobie, kiedy jednak hrabia dowiaduje się o majątku ukochanej, honor nie pozwala mu na oświadczyny. Poseł przy pomocy Hanny ostatecznie radzi sobie ze skrupułami młodego człowieka.

„Wdówka” mimo upływającego czasu pozostaje piękna, urocza i powabna. Bo miłość taka właśnie jest, przyprawia o bicie serca i spojrzenie tęskne. Któż z nas nie zna tego dreszczu emocji?

Niewątpliwie, każdy kto zdecydował się przyjść na „Wesołą wdówkę” do CKE w Czerwionce-Leszczynach miał możliwość usłyszeć nie tylko wspaniałej muzyki twórcy Franza Lehára, ale też podziwiać bogatą scenografię, która wspaniale prezentowała się w trzech aktach. Do tego doskonale dobrane kostiumy i rekwizyty. Wszystko to wspaniale ze sobą współgrało powodując, że widowisko dostarczyło kilku godzin rozrywki i przyjemności wszystkim melomanom.

Miłośnicy dźwięków operetkowych idąc na „Wesołą wdówkę” spodziewali się dobrego i oryginalnego przedstawienia i w tej kwestii się nie zawiedli. A to wszystko za sprawą fantastycznych solistów operowych z Teatru Muzycznego Arte Creatura,  którzy potrafili w mistrzowski sposób przekazać brzmienie operetkowe z zadziwiającą lekkością, wigorem i niezrównanym wdziękiem.

Sztukę wyreżyserowała Anna Siwczyk, która także zajęła się chorografią. Kostiumy zaprojektowała Dorota Wiewióra, zaś scenografię przygotował Jarosław Wiewióra. Na scenie znajdowała się prawdziwa orkiestra z Teatru Muzycznego Arte Creatura pod dyrekcją: Jarosława Praszczałka / Marka Kudrya, która z wielką werwą i czystym brzmieniem przygrywała w tle śpiewającym artystą.

W spektaklu z Jaworzna występują tacy aktorzy śpiewający jak: Natalia Piechowiak / Beata Witkowska-Glik (Hanna Glawari),  Ewelina Sobczyk / Beata Witkowska-Glik / Magdalena Czarnecka / Joanna Szynkowska Vel Sęk (Valencienne), Maciej Ogórkiewicz (Hrabia Danilo Danilowitsch), Jarosław Wewióra / Tomasz Świerczek (Camille de Rosillon), Adam Żaak (Baron Mirko Zeta), Michał Dziedzic / Kuba Bergel (Vicomte Cascads), Tomasz Świerczek / Michał Dziedzic (Raoul de St. Brioche), Kuba Bergel / Piotr Rybak (Bogdanowitsch), Grażyna Żaak (Sylviane), Magdalena Czarnecka / Edyta Nowicka (Olga /Clo- Clo / Pritschitischowa), Paulina Dziecic / Adrianna Bałuszyńska (Praskowia / Frou-Frou), Marceli Pałczyński (Njegus), Adrianna Bałuszyńska / Agnieszka Styblińska (Jou-Jou).

Trzeba przyznać, że artyści wzbudzili prawdziwy zachwyt publiczności, czego dowodem były gromkie oklaski po każdym akcie, jak i po zakończeniu widowiska operetkowego.

Czarująca uczta, w której można do syta najeść się pięknych dźwięków, to doskonała propozycja dla osób w każdym przedziale wiekowym, więc kto skorzystał z sobotniej oferty CKE na długie lata będzie miał miłe wspomnienia.

Relacja: Agnieszka Łyko