V Festiwal Żuru w Stanicy w naszych dwóch odsłonach

W Stanicy (gmina :Pilchowice / powiat Gliwice) 29 lipca 2017 roku został zorganizowany kolejny raz, bo już piąty Festiwal Żuru. Impreza odbyła się na boisku sportowym LKS ”Orzeł” przy ul. Sportowej w Stanicy. Wydarzenie ma na celu integrację społeczeństwa oraz rozpowszechnianie śląskiej kultury, a zwłaszcza kultywowanie tradycji kulinarnych. Głównym punktem każdego święta i tym razem też tak było, jest degustacja żuru przygotowanego przez Koła Gospodyń Wiejskich.

Pomysł Festiwalu narodził się w 2009 r, gdy Koło Gospodyń Wiejskich ze Stanicy zostało wyróżnione w konkursie „Danie Roku Spichlerza” za „Żur łod starki”. Tym żurem, zawsze częstują uczestników niniejszego wydarzenia.

Rokrocznie na boisku sportowym „ Orzeł” w Stanicy przyjeżdżają tłumy, aby spróbować tradycyjnej śląskiej potrawy jaką jest żur, a potem bawić się z gwiazdami, które uświetniają całe wydarzenie.

Tegoroczną gwiazdą zaproszoną na V Festiwal Żuru został zespół „BACA DANCE”. Każdy, kto pojawił się na imprezie mógł posłuchać przebojów grupy, a także ruszyć w tany w takt muzyki biesiadnej, którą zaprezentował na deskach amfiteatru zespół „Baca Dance”.

Na scenie festiwalu pojawił się również w ramach MAGII ŻURU iluzjonista z bardzo ciekawym pokazem, który wprowadził widzów w niepowtarzalny klimat i tym samym wszystkim przypadł do gustu.

W ramach kilkugodzinnej imprezy rozstrzygnięto najważniejszy konkurs na najsmaczniejszy Żur przygotowany według własnego pomysłu i receptury oraz konkurs na „Zurokletę” czyli uczestnicy przedstawiają wiersz, piosenkę lub poemat na temat tej zupy. Dzięki tej inicjatywie organizatorzy pragną stworzyć przestrzeń do promocji i integracji Kół Gospodyń Wiejskich, które oprócz udziału w konkursach mają możliwość przedstawienia swojej działalności.

W spotkaniu uczestniczył Sołtys KRYSTIAN KONIECZNY, który podziękował Paniom z Koła Gospodyń Wiejskich za kultywowanie lokalnej tradycji podczas uroczystości oraz rozdał nagrody laureatom konkursów.

Organizatorem całego przedsięwzięcia był Sołtys Krystian Konieczny wraz z Radą Sołecką w Stanicy oraz Gmina Pilchowice.

W sobotnie popołudnie organizatorzy festiwalu przygotowali szereg atrakcji skierowanych zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci, które uprzyjemniły ten wyjątkowy dzień. W piękny, gorący dzień lipcowy zarówno rodzice, jak i ich pociechy spędzili wspólne chwile bardzo miło i radośnie na boisku sportowym LKS ”Orzeł” w Stanicy.

V Festiwal Żuru już za nami, więc z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję imprezy, która zapewne również będzie bardzo ciekawa i przyciągnie rzeszę zwolenników tego typu formy wypoczynku.

Relacja: Agnieszka Łyko

V FESTIWAL ŻURU STANICA 2017 ZA NAMI.

Organizacją tej niecodziennej plenerowej imprezy zajął się tradycyjnie Sołtys Stanicy Krystian Konieczny wraz z członkami Koła Chłopa, KGW Stanica oraz Gminnym Ośrodkiem Kultury. Tym razem do konkursu stanęli mężczyźni wspomnianej męskiej organizacji i zajęli zaszczytne wyróżnienie w kategorii „Najlepszy żur”. Warzyć żur poradzom chłopy, że hej.

Miejsce pierwsze zajęły gospodynie z Żernicy, a jak wspomniała pani prezes nie tylko warzyć potrafią, ale też rzeźbić, malować a przede wszystkim dbają o zachowanie śląskich tradycji i kultury. Paniom dzielnie towarzyszył sołtys Jerzy Kurzal, chwaląc panie za zdobycie pierwszego miejsca z dumą podziwiał dyplom, zachwalając przy tym zaradność żernickich gospodyń.

Trzecie miejsce przypadło członkiniom KGW Wilcza, żuru oczywiście jak zwykle zabrakło i nic dziwnego, wszak po zapachu, który po nim pozostał należy sądzić, że udał się gospodyniom tym razem jak nigdy dotąd.
Państwo Russin z Leboszowic zgarnęli wyróżnienie, lecz aby z żuru chłop był jak z muru potrzeba tęgich dodatków, a z tego państwo Russin słyną od lat.

Wiele wyrobów domowej roboty wystawiły tradycyjnie członkinie Stowarzyszenia Pilchowiczanie Pilchowiczanom, które to panie zdobyły 2 miejsce w kategorii „Najlepszy żur’. Mają panie z Pilchowic w swoim gronie nie tylko kucharki pierwszej klasy ale i artystki rękodzieła najróżniejszego gatunku, było więc na czym oko oprzeć. Z pewnością jedną z atrakcji festiwalu był strój regionalny rodem z Bawarii, który przywdziała na tą okazję jedna z pań. (Piykny, ale co nasze ślonske to nasze)
Dla każdego jak zwykle było coś miłego, dzieciaki miały do dyspozycji szeroki wachlarz najróżniejszych zjeżdżalni, a na scenie publiczność zabawiał magik. Dla pań zadbano o dobrze wyposażone stoiska z kosmetykami, pomyślano także o złotym trunku bez którego na Górnym Śląsku na imprezach ani rusz. Pogoda tym razem dopisała podobnie jak publiczność, która przybyła do Stanicy z najdalszych zakątków gminy.

Relacja: Tadeusz Puchałka