NIKOLA TO RADOSNA I CIEKAWA ŚWIATA 3-LATKA, KTÓRA PO RAZ DRUGI MUSI STOCZYĆ WALKĘ O SWOJE ŻYCIE.


💚💚💚💚💚💚 MAMY 100% 💚💚💚💚💚💚

Nie da się opisać słowami jak bardzo jesteśmy Wam wszystkim wdzięczni

Gdybym tylko mogła podziękowałabym każdemu z osobna- niestety nie mogę, ale chcę żebyście wiedzieli , że każdy z Was wpłacając nawet najmniejsza kwotę przyczynił się do tego, że nasza Nikola ma szansę na życie

DZIĘKUJEMY

I proszę Was bądźcie dalej z nami, bo to dopiero początek trudnej drogi w której jeszcze nie raz będziemy potrzebować Waszej pomocy

KOCHANI,

U NASZEJ NIKOLI PO ROKU REMISJI W KONTROLNYM BADANIU MR WYKRYTO DWIE ZMIANY WSKAZUJĄCE NA ROZSIEW.

PO DALSZEJ DIAGNOSTYCE UWIDOCZNIONO RÓWNIEŻ ZMIANY W KRĘGOSŁUPIE.

ZMIENIONO JEJ CHEMIĘ, ALE NIE MAMY PEWNOŚCI. ŻE ONA POMOŻE.

MUSIMY KONSULTOWAĆ SIĘ I SZUKAĆ POMOCY ZA GRANICĄ CO OCZYWIŚCIE WIĄŻE SIĘ Z DODATKOWYMI KOSZTAMI.

NIKOLA MA DUŻE SZANSE NA LECZENIE W KLINICE W WIEDNIU WG PROTOKOŁU MEMMAT, JEDNAK JEŚLI ZOSTANIE ZAKWALIFIKOWANA BĘDZIE SIĘ TO WIĄZAŁO Z OGROMNYMI KOSZTAMI, KTÓRYCH SAMI NIE JESTEŚMY W STANIE OPŁACIĆ!!!

Z CAŁEGO SERCA PROSIMY O WSPARCIE !!!

JESZCZE NIE POWIEDZIELIŚMY OSTATNIEGO SŁOWA- NIE PODDAMY SIĘ! !!!

WSPOMÓŻ NAS !!! link do zrzutki

Kilka godzin po urodzeniu w wyniku problemów z oddychaniem Nikola została przewieziona na oddział patologii noworodka. Tygodnie walki i nasza mała córeczka wygrała. Zdiagnozowano u niej wadę serca oraz agenezję (wrodzony brak) lewej nerki. Jednak w tamtej chwili nie zagrażało to już bezpośrednio jej życiu.

Minęły trzy lata i byliśmy pewni, że najgorsze chwile mamy już za sobą. Regularne kontrole u specjalistów dawały naszej rodzinie spokój i poczucie bezpieczeństwa. Byliśmy pewni, że jeżeli coś będzie się działo ze zdrowiem naszej córki, to na pewno ktoś to zauważy. Niestety było inaczej.

Zaobserwowaliśmy u Nikoli zaburzenia równowagi. Na początku były to małe potknięcia czy też delikatne zachwiania. Lekarze którzy do tej pory opiekowali się córką zapewniali nas, że to wynik anemii. Nie zaniepokoiły ich również poranne wymioty i bóle głowy na które Nikola skarżyła się coraz częściej. Mimo stosowanego leczenia na anemie nie było żadnej poprawy, dlatego postanowiliśmy udać się prywatnie do neurologa. Ten w trybie pilnym skierował nas na SOR. W szpitalu po badaniu tomografem usłyszałam słowa, które przewróciły nasze życie do góry nogami „Pani córka ma guza mózgu”…. Później nie słyszałam już nic…żadne słowa lekarza już do mnie nie docierały. Cały pobyt na oddziale neurochirurgii był jak zły sen. Byłam pewna, że zaniedługo się obudzę i zamiast szpitalnej sali będzie nasz dom. Niestety…

Nikola przeszła bardzo skomplikowana operacje usunięcia guza, która skończyła się sukcesem-guz został usunięty w całości. Niestety jego lokalizacja spowodowała u Nikoli liczne zaburzenia neurologiczne m.in. niedowład lewostronny, porażenie nerwu VI, cechy ataksji móżdżkowej czy też brak możliwości samodzielnego poruszania się. Wynik badania histopatologicznego potwierdził najgorszą wersje, u Nikoli zdiagnozowano złośliwy guz mózgu Medulloblastoma IV st.

W tej chwili Nikola ma już za sobą 4 cykle intensywnej chemioterapii, 6 tygodni radioterapii, która objęła mózg oraz kręgosłup oraz 4 cykle chemii podtrzymującej.

Niestety wymienione formy terapii nie dają gwarancji wyleczenia, a ponadto niosą za sobą poważne konsekwencje zdrowotne. Nikoli niezbędna jest pomoc psychologiczno-pedagogiczna, ponieważ w wyniku naświetlań ma problemy z koncentracją oraz pamięcią krótkotrwałą. Stosowana chemia uszkadza słuch, zatem konieczny będzie zakup specjalistycznych aparatów słuchowych. Niezbędna jest również systematyczna rehabilitacja neurologiczna oraz zakup licznych suplementów wspomagających ją w walce z chorobą i jej skutkami. Zakup samych olejków CBD to koszt ponad 3 tysiące miesięcznie.

Nikola walczy z całych sił, choć jej malutki organizm coraz trudniej się regeneruje. Liczne przetoczenia krwi i spadki odporności nie pozwalają nam nawet na chwilę odpocząć od szpitala. Ciągłe rozłąki są trudne zarówno dla niej jak i jej 6-cio letniego brata. To właśnie on był jej nieodłącznym towarzyszem zabaw i gdy po operacji Nikola wróciła do domu ogłosił wszystkim, że na nowo nauczy ją chodzić. Gdyby braterska miłość wystarczyła…, ale wiemy, że nie wystarczy, dlatego zwracamy się z prośba do Państwa- pomóżcie nam w walce z chorobą i jej konsekwencjami. Przeciwnik jest podstępny i atakuje z każdej strony, dlatego sami nie damy rady.

https://web.facebook.com/NikolaIJejWalkaZRakiem/?ref=aymt_homepage_panel

https://web.facebook.com/groups/367218743661221