Spokojnego wieczora nie miały dzisiaj służby ratownicze.

   Pierwsze z wezwań po godzinie 20, na numer 112 dotyczyło, próby samobójczej w jednym z mieszkań przy ul. Koziełka.
   Z naszych informacji wynika, że mężczyzna będący pod wpływem alkoholu, podciął sobie nadgarstki /na szczęście niegroźnie/ żeby potem stanąć w oknie I piętra z zamiarem … popełnienia samobójstwa.
   Jak się okazuje zapał jego i buntownicze nastawienie do życia, ostudziły dopiero „zimne obrączki” policyjnego patrolu, który to wspólnie ze
strażakami knurowskiej JRG podjął interwencję.
   Ostudzonego niedoszłego „samobójcę” odwieziono do stosownego szpitala w którym leczy się z przyczyn „złych” pomysłów.

   Nie trzeba było długo czekać, bo już krótko po 21 otrzymaliśmy informacje od jednego z naszych czytelników, że załogi JRG Knurów na sygnałach dźwiękowych, przedzierają się w stronę wieżowców na osiedlu 1000 lecia PP.
W jednym z nich, domniemywano ulatnianie się czadu.
   Jak się na miejscu  okazało, 3 godziny wcześniej, lokatorka jednego z mieszkań na IV piętrze budynku wielorodzinnego, poczuła smród, był to swąd przesmażonej kolacji.  Czujniki tlenku węgla nie wykazały przekroczenia stężeń.

   Przy okazji taka dygresja: Jeżeli przypuszczamy, że mogło dojść do rozprzestrzeniania się czadu w naszych mieszkaniach, koniecznie je przewietrzmy i zgłośmy fakt niezwłocznie na numer alarmowy. W takich sytuacjach trzeba działać, a nie czekać.

 

/arc/